
Poniedziałek, 8 czerwca. Kilka minut po godzinie 13 dyżurny numeru 986 odebrał niecodzienne zgłoszenie. Kobieta przekazała operatorowi, że na balkonie mieszkania, którym się opiekowała urodziły się kaczki. Zgłaszająca zaskoczona nowymi lokatorami poprosiła o interwencję, a na miejsce pojechał patrol strażników z Referatu Ekologicznego.
Jak udało się ustalić funkcjonariuszom, właściciel mieszkania przebywał na urlopie. Lokal był pod opieką znajomej, która najpierw zauważyła na balkonie gniazdo, a niedługo później jego nowych, dość niespodziewanych mieszkańców – dorosłą kaczkę i dwa pisklaki. Ze względu na wysokość oraz brak odpowiednich warunków do życia w takim miejscu, mundurowi podjęli decyzję o ich odłowieniu. Po przygotowaniu odpowiedniego sprzętu strażnicy przystąpili do działania. Udało się bezpiecznie schwytać dwa młode osobniki. Natomiast dorosła samica odleciała jeszcze przed zakończeniem interwencji.

Pisklęta były w dobrej kondycji. Nie posiadały widocznych obrażeń ani nie wykazywały oznak osłabienia. Funkcjonariusze przewieźli je nad zbiornik retencyjny przy ul. Jaśkowa Dolina, gdzie przebywały inne kaczki z młodymi. Strażnicy wypuścili maluchy na wodę i wiedzione instynktem szybko dołączyły do innej samicy z potomstwem. Mundurowi upewnili się, że kaczuszki są bezpieczne i nowa rodzina w pełni je zaakceptowała.
To kolejna w ostatnich dniach interwencja związana z ptakami w mieście. Jak żartują sami strażnicy z Referatu Ekologicznego, gdy tylko zdążyli ochłonąć po akcji z łabędziami, pojawiły się kolejne skrzydlate wyzwania.
Pamiętajcie, że w przypadku zauważenia dzikich zwierząt w niebezpiecznej sytuacji zgłaszać sprawę odpowiednim instytucjom i nie podejmować samodzielnych prób ich odławiania.





