
Był wtorek, 19 maja. Zbliżała się godzina 16:30, gdy na numer 986 zadzwoniła zatroskana kobieta. Zgłosiła, że przy jednym z budynków przy ul. Dulina jeż wpadł pod kratę zabezpieczającą piwniczny świetlik i nie jest w stanie się samodzielnie wydostać. Kobieta nie mogła mu pomóc, dlatego poprosiła o interwencję. Na miejsce skierowano strażników z Referatu Ekologicznego.
Po przyjeździe okazało się, że sytuacja jest bardziej wymagająca, niż wynikało ze zgłoszenia. Wnęka była głęboka, a jeż ukrywał się wśród suchych liści. Dodatkową przeszkodą była gęsta roślinność oraz metalowa krata zabezpieczająca okienko piwniczne. Próba dotarcia do zwierzęcia od strony piwnicy również nie przyniosła efektu, ponieważ okna nie dawały się otworzyć na tyle, by można było dosięgnąć jeża.

Do działań konieczne było włączenie administratora budynku oraz pracownika technicznego. Dopiero po ich interwencji udało się unieść kratę i częściowo uzyskać dostęp do miejsca, w którym znajdowało się zwierzę.

W trakcie przygotowań do wydobycia doszło jednak do nieoczekiwanego zdarzenia. Okazało się, że jeż jest samicą, która zaczęła rodzić. Wśród liści pojawiło się pięć młodych jeżątek. Strażnikom udało się bardzo ostrożnie wydostać całą rodzinę. Zarówno matka, jak i młode nie miały widocznych obrażeń i zachowywały prawidłowe odruchy. Zwierzęta zostały przewiezione do lecznicy „Zwierzyniec” przy ul. Kartuskiej na obserwację. Po jej zakończeniu trafią do specjalistycznego ośrodka rehabilitacji dzikich zwierząt.





