Z Mieszkańcami i dla Mieszkańców

Winieta 1

Kiedy dzika natura potrzebuje człowieka

Autor: Andrzej Hinz
Najpierw ranny jeż przy przystanku tramwajowym, dzień później osłabiona pustułka, która nie była w stanie odlecieć. W obu przypadkach ktoś zauważył potrzebujące pomocy zwierzę i powiadomił służby. Strażnicy miejscy zabezpieczyli je i przekazali pod opiekę weterynarzy.
W kartonowym pudełku znajduje się jeż europejski (Erinaceus europaeus). Na głowie zwierzęcia widoczna jest rana z obecnością śladów krwi, co może wskazywać na doznany uraz. Jeż ułożony jest w pozycji zwiniętej częściowo wzdłuż ścianek pudełka. Jeżeli opis ma zostać wykorzystany w notatce służbowej lub protokole, mogę przygotować go w bardziej formalnej formie.

Ranny jeż czekał przy przystanku

W sobotę, 26 lipca strażnicy Referatu Ekologicznego otrzymali zgłoszenie dotyczące rannego jeża. Zwierzę miało się znajdować w pobliżu przystanku tramwajowego „Tetmajera” w Oliwie. Na miejscu funkcjonariusze potwierdzili zgłoszenie. Jeż leżał na chodniku. Miał widoczne obrażenia w okolicach nosa i oka, a dodatkowo miał wyraźne problemy z poruszaniem się. Mundurowi zabezpieczyli zwierzę i przewieźli je do specjalistycznej kliniki weterynaryjnej „Zwierzyniec” przy ul. Kartuskiej. Tam jeż otrzymał fachową pomoc.

Na obrzeżu dwóch pojemników znajduje się pustułka zwyczajna (Falco tinnunculus). Ptak ma charakterystyczne rdzawobrązowe upierzenie z ciemnymi plamkami. W tle widoczna jest ściana budynku. Pustułka obserwuje otoczenie, siedząc na krawędzi pojemnika.

Pustułka nie mogła odlecieć

Następnego dnia pomoc była potrzebna kolejnemu dzikiemu zwierzęciu. W trakcie działań związanych z zabezpieczeniem sezonu letniego na Głównym Mieście, strażnicy otrzymali informację o ptaku, który od dłuższego czasu przebywa w ogródku jednej z restauracji przy ul. Piwnej i nie odlatuje.

Po przybyciu na miejsce funkcjonariusze szybko zidentyfikowali ptaka. Była to pustułka, niewielki ptak drapieżny objęty ochroną gatunkową. Zwierzę było osłabione i nie było w stanie odlecieć. Strażnicy z zachowaniem ostrożności odłowili pustułkę i przewieźli ją do lecznicy weterynaryjnej, gdzie trafiła pod opiekę weterynarzy.

Na zdjęciu widoczna jest pustułka zwyczajna (Falco tinnunculus) umieszczona w kartonowym pudełku. Ptak znajduje się w jednym z narożników pudełka i jest zwrócony przodem w kierunku obiektywu. Widoczne są charakterystyczne cechy gatunku: rdzawobrązowe upierzenie z ciemnymi plamkami, jasna głowa oraz żółte nogi zakończone czarnymi szponami.
Pudełko wykonane jest z jasnobrązowej tektury i nie zawiera dodatkowego wyposażenia. Pustułka siedzi na dnie kartonu, przyjmując stabilną pozycję. Na zdjęciu nie są widoczne oczywiste oznaki obrażeń zewnętrznych. Fotografia została wykonana z góry, co pozwala na dokładne zobrazowanie wyglądu ptaka i warunków jego czasowego przetrzymywania.

Przypominamy, że w przypadku znalezienia rannego, chorego lub wyraźnie osłabionego dzikiego zwierzęcia nie pozostawać obojętnym. Warto powiadomić odpowiednie służby i, jeśli to możliwe, obserwować zwierzę z bezpiecznej odległości do czasu ich przyjazdu. Takie zgłoszenia są bardzo ważne. Szybka reakcja może zdecydować o tym, czy otrzyma pomoc na czas.