Z Mieszkańcami i dla Mieszkańców

Winieta 1

Dwa lisy, dwie trudne akcje...

Autor: Andrzej Hinz
Ranne, wycieńczone i bez szans na samodzielne uwolnienie. W sobotę funkcjonariusze z Referatu Ekologicznego interweniowali przy dwóch różnych zgłoszeniach dotyczących młodych lisów. Jeden z nich był tak osłabiony, że nie reagował na otoczenie. Drugi zawisł na metalowym ogrodzeniu i desperacko próbował się uwolnić.
Ogólny kontekst i otoczenie Obraz przedstawia wnętrze metalowej klatki transportowej lub kojca o kratowanej konstrukcji. Główne elementy (na pierwszym planie) W klatce znajduje się lis o rudym futrze z jasnym (niemal białym) pyskiem. Zwierzę leży lub jest ułożone nisko przy podłodze klatki. Pysk lisa jest przyciśnięty do krat, a otwarty pysk ukazuje widoczne zęby. Jedna łapa znajduje się w pobliżu krat. Tło i otoczenie metalowe pręty klatki tworzą regularną siatkę, podłoga klatki jest wykonana z tworzywa sztucznego, w górnej części widoczny jest element zamknięcia i zawiasów, wnętrze klatki jest stosunkowo ciemniejsze niż pierwszy obraz.  Kolory i detale Dominują:  szarości (metalowa krata), rudy i biały kolor sierści, stonowane światło, bardziej rozproszone niż na pierwszym zdjęciu.  Nietypowe elementy Zwraca uwagę:  bliski kontakt pyska lisa z kratą, widoczne zęby przez lekko otwarty pysk, ograniczona przestrzeń w porównaniu z pierwszym zdjęciem.

Sobota, 16 maja - lis bez sił na Górze Gradowej

Pierwsze zgłoszenie pod numer 986 wpłynęło kwadrans przed godziną 9. Chodziło o lisa z przetrąconą łapą, który chodził przy laboratorium amunicyjnym na Górze Gradowej. Dyżurny na miejsce zadysponował patrol strażników z Referatu Ekologicznego. Mundurowi we wskazanej lokalizacji znaleźli młodego lisa leżącego na ziemi. Zwierzę było bardzo osłabione, nie wykazywało odruchów obronnych i wymagało natychmiastowej pomocy. Funkcjonariusze bezpiecznie odłowili lisa i przewieźli go do lecznicy weterynaryjnej przy ul. Kartuskiej, gdzie trafił pod opiekę lekarzy.

Ogólny kontekst i otoczenie Scena przedstawia fragment ogrodu lub działki na zewnątrz, z widoczną roślinnością i ogrodzeniem z metalowej siatki. Oświetlenie wskazuje na słoneczny dzień. Główne elementy (na pierwszym planie) Na pierwszym planie znajduje się lis w rudobrązowym futrze. Lis jest ustawiony pionowo, tylnymi łapami dotykając ziemi, a przednie łapy są uniesione i oparte częściowo o metalową siatkę ogrodzenia. Ciało zwierzęcia jest wydłużone w górę, jakby próbowało wspiąć się na ogrodzenie lub zajrzeć na drugą stronę. Tło i otoczenie W tle widoczna jest: zielona trawa oraz rośliny, drobne kamienie i elementy podłoża, metalowy słupek podtrzymujący ogrodzenie, siatka ogrodzeniowa biegnąca poziomo i pionowo.  Kolory i detale Dominują odcienie zieleni (roślinność) oraz brązy i rudości (futro lisa). Światło jest naturalne i dość intensywne, co podkreśla strukturę sierści i detale otoczenia. Nietypowe elementy Niezwykła jest pozycja lisa – zwierzę stoi na tylnych łapach i jest częściowo podwieszone na ogrodzeniu, co wskazuje na próbę przejścia przez barierę.

Uwięziony na ogrodzeniu

Niedługo potem do patrolu trafiło kolejne zgłoszenie dotyczące lisa, tym razem przy ul. Owczarnia. Po przyjeździe szybko okazało się, że sytuacja jest poważna, a zwierzę potrzebuje pilnej pomocy. Młody osobnik zawisł tylnymi łapami na drucianym ogrodzeniu.

Zwierzę szamotało się i próbowało uwolnić, a każda chwila mogła pogłębiać obrażenia. Aby bezpiecznie uwolnić lisa, musieliśmy użyć nożyc do przecięcia metalowych elementów ogrodzenia. Po oswobodzeniu zauważyliśmy krwawiące rany kończyn - relacjonują strażnicy, którzy udzielali mu pomocy.

Podobnie jak poprzedni osobnik, mały rudzielec także został przewieziony do lecznicy, gdzie trafił pod opiekę weterynarzy. 

Wiosna i początek lata to okres, kiedy młode dzikie zwierzęta częściej pojawiają się w pobliżu ludzi i ulic. Przypominamy, żeby w przypadku zauważenia rannego lub uwięzionego zwierzęcia nie próbować działać samodzielnie. Przestraszony lis lub inne zwierzę może być nieprzewidywalne, a niewłaściwa pomoc może pogorszyć jego stan. W takich sytuacjach najlepiej skontaktować się ze strażą miejską lub odpowiednimi służbami zajmującymi się pomocą zwierzętom.