Z Mieszkańcami i dla Mieszkańców

Winieta 1

Zignorowali znak B-1 i wpadli w kłopoty

Autor: Andrzej Hinz
To miała być zwyczajna kontrola, jakich wiele. Zaczęło się od zignorowanego znaku „zakazu ruchu w obu kierunkach” przy Dworcu PKS, a skończyło interwencją policji, bo za kierownicą siedział nieletni bez prawa jazdy. Dzień później strażnicy zatrzymali w tym samym miejscu kolejnego kierującego bez uprawnień, tym razem 45-latka.
Na zdjęciu widać samochód Straży Miejskiej zaparkowany na terenie przypominającym dworzec autobusowy lub miejskie centrum przesiadkowe. Pojazd to srebrna Škoda Fabia z charakterystycznymi niebiesko‑żółtymi oznaczeniami, numerem bocznym 10 i numerem alarmowym 986. Na dachu znajduje się belka świetlna.
W tle stoją minibusy i busy, a w okolicy widać kilka osób – część siedzi na ławkach, inni przechodzą obok. Otoczenie sugeruje typową miejską przestrzeń publiczną, gdzie obecność straży miejskiej ma podkreślać nadzór nad porządkiem i bezpieczeństwem.

Wtorek, 17 marca. Zbliżała się godzina 15:30, gdy patrol strażników z Referatu Profilaktyki prowadził prewencyjną kontrolę na terenie Dworca PKS przy ul. 3 Maja. Funkcjonariusze sprawdzali między innymi, czy zaparkowane tam samochody mają wyłożone identyfikatory, które upoważniają do wjazdu za znak B-1 „zakaz ruchu w obu kierunkach”. W jednym z aut siedziało dwóch mężczyzn, gdy mundurowi chcieli sprawdzić, czy posiadają stosowny identyfikator, okazało się, że niestety nie. To był jednak dopiero początek ich kłopotów.

Za kierownicą siedział mężczyzna, który przyznał się, że to on prowadził pojazd. Niestety nie miał prawa jazdy i dodatkowo był nieletni. Z dokumentu, którym się wylegitymował, wynikało, że ma dopiero 17 lat. Jak się później okazało pasażer, także nie posiadał uprawnień do kierowania samochodem. 

Funkcjonariusze z uwagi na fakt, że kierujący kierował bez uprawnień poprosili dyżurnego Stanowiska Kierowania o zadysponowanie na miejsce patrolu policji. Niedługo potem, na miejsce przyjechali funkcjonariusze, którzy przejęli dalsze czynności w sprawie. Samochód ostatecznie został odebrany przez osobę posiadającą uprawnienia do kierowania.

Następnego dnia strażnicy-profilaktycy ponownie pojawili się na ulicy 3 Maja. Tym razem ich uwagę zwróciło auto poruszające się po terenie dworca autobusowego. Mundurowi zatrzymali pojazd do kontroli. Okazało się, że choć tym razem kierowca był pełnoletni, to również nie miał uprawnień do kierowania. Wezwani na miejsce policjanci przejęli interwencję. Auto 45-latka trafiło na parking administracyjny.

Jak poinformował nas oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku, funkcjonariusze w obu przypadkach sporządzą wnioski o ukaranie do sądu w związku z popełnieniem wykroczenia z art. 94 paragraf 1 Kodeksu Wykroczeń - "Kto na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu prowadzi pojazd mechaniczny, nie mając do tego uprawnienia, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny nie niższej niż 1500 złotych.