
Niedziela, 6 lipca. Kilkanaście minut po 18:00 pod numer 986 wpłynęło zgłoszenie o spadających dachówka na ulicy Powroźniczej. Zgłaszający obawiali się, że komuś stanie się krzywda. Na miejsce natychmiast zostali skierowani funkcjonariusze z Referatu Dzielnicowego II. Dołączyli do nich też strażnicy z ulicy Długiej.
Faktycznie na chodniku leżały kawałki rozbitych dachówek. Strażnicy w pierwszej kolejności zagrodzili dostęp do zagrożonego terenu od ulicy Powroźniczej i Długiego Targu. Za pośrednictwem Stanowiska Kierowania na miejsce zostali wezwani strażacy. Ci pojawili się po kilku minutach ze specjalistycznym sprzętem.

Gdy strażacy wjechali na górę zagrożeniem okazała się jedna z figur na szczycie dachu. Odpadło od niej kilka elementów i uszkodziło przy tym dachówki. Strażacy usunęli z dachu luźne elementy.

Około 20:00 pojawił się administrator budynku i przedstawicielka Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Gdańsku. Po analizie uszkodzeń figury zdecydowano, że pozostanie ona na dachu, ale zagrożony teren pozostanie nadal wygrodzony. Na miejsce przyjechali też pracownicy Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni z barierkami i ogrodzili niebezpieczny obszar pod budynkiem. Około 23:00 nadzór nad terenem przejęli pracownicy firmy ochroniarskiej. Strażnicy miejscy nadal doraźnie kontrolowali, czy nikt nie wchodzi w zagrożone miejsce.