Z Mieszkańcami i dla Mieszkańców

Winieta 1

Zabezpieczali kolizję, chwilę później ratowali seniora

Autor: Andrzej Hinz
Dwa rozbite samochody i zablokowany w pojeździe kierowca. Od tego zaczęła się interwencja strażników na jednym ze skrzyżowań na Przymorzu. Gdy zabezpieczali miejsce zdarzenia, zauważyli jeszcze jedną osobę potrzebującą pomocy. Kilka metrów dalej na ziemi leżał starszy mężczyzna.
Scena rozgrywa się na ruchliwym skrzyżowaniu w zabudowie miejskiej.
W centrum kadru znajduje się biały Hyundai (GA 972FC) przewrócony na prawy bok. Auto wygląda na świeżo po kolizji — wokół nie ma widocznych śladów ognia, ale sytuacja jest poważna. Wokół pojazdu stoją strażacy w pełnym umundurowaniu, z hełmami i sprzętem ratowniczym. Obok nich znajduje się ambulans, a po prawej stronie radiowóz policyjny z włączonymi światłami. W tle widać również wóz strażacki, co sugeruje, że służby działają w pełnym składzie.

Na chodnikach stoją przechodnie, którzy obserwują akcję ratunkową. W tle widoczne są bloki mieszkalne, drzewa i elementy miejskiej infrastruktury.

Poniedziałek, 1 czerwca. W godzinach porannych patrol strażników z Referatu Interwencyjnego prowadził działania na Przymorzu. Była godzina 10:30, gdy funkcjonariusze zauważyli na skrzyżowaniu ulic Chłopskiej i Jagiellońskiej dwa rozbite samochody. Białego hyundaia leżącego na boku oraz stojącego obok czerwonego mini coopera. Ustawienie pojazdów wskazywało na to, że doszło do poważnie wyglądającej kolizji. Strażnicy natychmiast zatrzymali radiowóz i ruszyli sprawdzić, czy ktoś nie potrzebuje pomocy.

Kierujący Mini Cooperem znajdował się już poza pojazdem, natomiast kierowca Hyundaia nadal przebywał wewnątrz auta. Drzwi zostały zablokowane przez uszkodzenia powstałe podczas zderzenia. Po chwili mężczyzna opuścił samochód przez otwarty bagażnik. Na szczęście żaden z uczestników zdarzenia nie uskarżał się na złe samopoczucie i nie odniósł widocznych obrażeń. Do czasu przyjazdu karetki pogotowia, strażaków i policjantów strażnicy zabezpieczali miejsce kolizji, ustalili dane świadków zdarzenia oraz dbali o drożność ruchu, aby zapewnić sprawny przejazd służbom ratunkowym.

Tymczasem kilka metrów dalej rozgrywał się kolejny dramat...

W trakcie oczekiwania na przyjazd wezwanych służb strażnicy zauważyli przy pobliskiej ławce starszego mężczyznę leżącego na ziemi. Nad nim pochylała się zaniepokojona kobieta. Funkcjonariusze rozdzielili się i natychmiast podeszli sprawdzić, co się stało. Okazało się, że mężczyzna w wieku około 80 lat prawdopodobnie zasłabł i stracił przytomność. Na szczęście na miejsce zdarzenia zdążyła już dotrzeć karetka pogotowia, której załoga niezwłocznie udzieliła seniorowi pomocy. Strażnicy pomogli ratownikom medycznym w zabezpieczeniu mężczyzny na noszach oraz jego transporcie do ambulansu. Po zakończeniu działań i uzyskaniu zgody kierującego akcją strażaka funkcjonariusze zakończyli zabezpieczanie miejsca zdarzenia i wrócili do dalszej służby.