Z Mieszkańcami i dla Mieszkańców

Winieta 1

Wystarczyła chwila nieuwagi...

Autor: Andrzej Hinz
Nieostrożne manewry w trakcie jazdy mogą skończyć się nie tylko uszkodzeniem auta, ale też zagrożeniem dla innych uczestników ruchu drogowego. Przekonał się o tym kierowca, którego manewr na Przymorzu zakończył się uderzeniem w znak drogowy i interwencją służb.
Widoczne są uszkodzenia tylnego zderzaka, w tym odkształcenia, rysy oraz miejscowe pęknięcia w dolnej części. Na błotniku w pobliżu nadkola zauważalne są ślady korozji oraz obtarcia lakieru. Tylna lampa znajduje się na swoim miejscu, bez widocznych pęknięć. Samochód stoi na utwardzonej nawierzchni z kostki brukowej.

Środa, 8 kwietnia. Jeden z patroli z Referatu I w godzinach popołudniowych prowadził działania drogowe w dzielnicy Przymorze. Około godziny 14 na ulicy Słupskiej, w pobliżu pętli ZTM strażnicy zauważyli kierowcę, który dynamicznie wykonywał manewr cofania. Chwilę później pojazd uderzył w znak drogowy. Siła uderzenia była na tyle duża, że słupek został złamany, a tylny zderzak i klosz lampy samochodu został uszkodzony. Funkcjonariusze natychmiast podjęli interwencję i podeszli do kierującego.

Na zdjęciu widoczny jest metalowy słup drogowy leżący wzdłuż chodnika, całkowicie przewrócony. Na jednym z jego końców znajduje się znak drogowy, który jest wygięty i częściowo uniesiony nad ziemią. Na nawierzchni chodnika, w pobliżu słupa, znajdują się czerwone fragmenty tworzywa, prawdopodobnie elementy rozbitego klosza lub znaku. Chodnik wykonany jest z betonowych płyt, a obok znajduje się jezdnia asfaltowa.

Strażnicy uniemożliwili dalszą jazdę i wezwali na miejsce patrol policji, który przejął dalsze czynności. Od oficera prasowego Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku dostaliśmy informację, że sprawa dla kierującego zakończyła się mandatem oraz zatrzymaniem dowodu rejestracyjnego pojazdu.

Uszkodzony znak został zabezpieczony przez strażników taśmą ostrzegawczą, aby nie stanowił zagrożenia dla innych uczestników ruchu. Funkcjonariusze zgłosili również zdarzenie do Gdańskiego Centrum Kontaktu. 

Na zdjęciu widoczny jest fragment chodnika oraz pasa drogowego w obszarze zabudowanym. Na pierwszym planie znajduje się złamany metalowy słupek ze znakiem drogowym, który został wyrwany z podłoża i opiera się o betonowy słup. Znak jest przechylony i zabezpieczony biało‑czerwoną taśmą ostrzegawczą, rozciągniętą pomiędzy słupkiem a elementem infrastruktury. W tle, za ogrodzeniem z siatki, stoi samochód osobowy koloru złotego, zaparkowany w pobliżu posesji. Po prawej stronie widoczny jest radiowóz policyjny z włączonymi niebieskimi światłami sygnalizacyjnymi oraz osoba wykonująca czynności przy pojeździe. Nawierzchnia chodnika wykonana jest z płyt betonowych, a okolica ma charakter miejskiej ulicy.

Opisana historia to kolejny przykład na to, że nawet pozornie prosty manewr, jak cofanie, wymaga pełnej koncentracji i kontroli otoczenia. Chwila nieuwagi wystarczy, by doprowadzić do niebezpiecznej sytuacji.