Z Mieszkańcami i dla Mieszkańców

Winieta 1

Wyglądało, jakby spał...

Autor: Andrzej Hinz
Każda osoba leżąca w przestrzeni publicznej powinna zwrócić naszą uwagę. Przekonali się o tym strażnicy miejscy, którzy podczas patrolu przy ul. Gospody udzielili pomocy około 50-letniemu mężczyźnie wymagającemu pilnej interwencji medycznej.
Na zdjęciu widoczny jest ambulans ratownictwa medycznego zaparkowany przy ulicy w rejonie budynku, na którego elewacji znajduje się duży napis „BIBLIOTEKA”. Pojazd ratunkowy jest oznakowany w kolorze żółtym z elementami czerwonymi i niebieskimi, a jego sygnały świetlne są włączone.
W pobliżu ambulansu znajdują się ratownicy medyczni ubrani w odzież o wysokiej widoczności koloru pomarańczowego. Na chodniku obok pojazdu widoczne są nosze przygotowane do transportu osoby wymagającej pomocy medycznej. W tle, częściowo przesłonięte przez drzewa, znajdują się dodatkowe pojazdy służb ratunkowych.
Na pierwszym planie widoczni są piesi poruszający się chodnikiem i przejściem dla pieszych. Miejsce zdarzenia zlokalizowane jest w obszarze miejskim z licznym zadrzewieniem oraz zabudową usługową. Zdjęcie dokumentuje prowadzenie działań ratowniczych przez zespół ratownictwa medycznego w przestrzeni publicznej.

Był piątek, 24 lipca. patrol strażników z Referatu I prowadził czynności służbowe na osiedlu Żabianka. Zbliżała się godzina 16, gdy funkcjonariusze na jednej z ławek przy ul. Gospody zauważyli leżącego mężczyznę w wieku około 50 lat. Strażnicy podeszli do niego, żeby sprawdzić, czy nic mu nie dolega.

Mężczyzna oddychał, jednak nie reagował na głos ani dotyk. Od mężczyzny wyczuwalna była silna woń alkoholu, co mogło mieć duży wpływ na jego stan. Ze względu na to, że 50-latek był w stanie zagrażającym jego życiu mundurowi wezwali na miejsce ratowników medycznych. Jako pierwszy dotarł ratownik medyczny na motocyklu, który po wstępnym badaniu podjął decyzję o przewiezieniu mężczyzny na hospitalizację. Chwilę później przyjechała karetka pogotowia, której załoga przejęła opiekę nad poszkodowanym i przewiozła go do szpitala.

Ta interwencja przypomina, że gdy widzimy osobę leżącą na ławce, chodniku czy trawniku, nie bądźmy obojętni. Nie zawsze przyczyną takiego stanu jest alkohol. Równie dobrze może to być udar, zawał, atak padaczki, uraz lub inne zagrożenie życia. Jeden telefon pod numer alarmowy może uratować komuś zdrowie, a nawet życie.