Z Mieszkańcami i dla Mieszkańców

Winieta 1

Wspólna przestrzeń to wspólna odpowiedzialność

Najlepszym zakończeniem interwencji dla strażnika dzielnicowego jest sytuacja, w której szkoda zostaje naprawiona. Tak było w przypadku uszkodzonego zieleńca przy ul. Lipuskiej. Po interwencji funkcjonariuszy teren został uporządkowany, a sprawca poniósł odpowiedzialność za swoje działanie.
Na zdjęciu przedstawiono rozległy teren trawiasty graniczący z lokalną drogą. Przez środkową część działki przebiegają dwa równoległe ślady w podłożu, przypominające koleiny pozostawione przez pojazd mechaniczny. Po lewej stronie znajduje się rząd młodych drzew oraz niski mur lub ogrodzenie, natomiast po prawej stronie widoczne jest duże drzewo o rozłożystej koronie. W tle znajdują się kolejne drzewa i krzewy, a także słupy energetyczne i oświetleniowe wzdłuż drogi. Niebo jest całkowicie zachmurzone, a teren sprawia wrażenie nieużytkowanego lub użytkowanego sporadycznie. Widoczne są miejscowe naruszenia darni w postaci śladów przejazdu pojazdu.

Pod koniec czerwca do Referatu IV wpłynęło zgłoszenie z prośbą o interwencję dewastacji zieleńca przy jednej z ulic w Otominie. Według zgłaszającego betoniarki, które przywoziły materiał na jedną z działek uszkodziły miejski zieleniec rozjeżdżając jego fragment. Dodatkowo kierowcy po zakończeniu prac wylewali tam resztki betonu.

Dbanie o wspólną przestrzeń to obowiązek każdego z nas. Zieleńce, chodniki czy drogi służą wszystkim mieszkańcom, dlatego nawet pozornie niewielkie uszkodzenia nie powinny pozostawać bez reakcji - mówi kierownik Referatu Tomasz Zubek. 

Na zdjęciu widoczny jest trawiasty teren porośnięty wysoką roślinnością, położony na skraju zadrzewienia. W centralnej części fotografii znajduje się duży, nieregularny kopiec świeżo usypanej ziemi o szarobrązowym zabarwieniu. Otoczenie stanowią wysokie trawy oraz gęste krzewy i drzewa liściaste. W tle widoczna jest zwarta ściana zieleni tworząca naturalną granicę terenu. Podłoże wokół kopca jest częściowo porośnięte trawą, miejscami widoczne są niewielkie odsłonięcia gruntu. Zdjęcie wykonano przy zachmurzonym niebie, w naturalnym świetle dziennym.

Sprawa trafiła na biurko strażników dzielnicowych z Referatu IV. Funkcjonariusze udali się pod wskazany adres i potwierdzili informacje ze zgłoszenia. Jak udało im się ustalić w trakcie dostarczania betonu na prywatną posesję część mieszanki została wylana na trawnik, a przejazd ciężkiego pojazdu pozostawił głębokie koleiny. W czasie pierwszej wizyty właściciel posesji poprosił o kilka dni na uporządkowanie sprawy i usunięcie skutków zdarzenia. Strażnik wyznaczył termin ponownej kontroli.

Podczas kolejnej inspekcji okazało się, że właściciel wywiązał się z deklaracji. Zastygły beton został usunięty, uszkodzony teren zasypano ziemią i obsiano trawą, a koleiny zostały wyrównane. W związku z ujawnionymi nieprawidłowościami strażnik zastosował przewidziane prawem środki.