Z Mieszkańcami i dla Mieszkańców

Winieta 1

Uwaga na sople!

Autor: Robert Kacprzak
Lodowe zwisy, choć mieniące się w słońcu potrafią wyglądać pięknie, mogą być bardzo niebezpieczne — szczególnie wtedy, gdy znajdują się nad głowami przechodniów. W miniony weekend w kilku miejscach interweniowali strażnicy miejscy.
Na zdjęciu widać duże, ostre fragmenty lodu wbite w śnieg tuż przy ścianie budynku. Lodowe elementy mają postrzępione krawędzie i wyglądają jak pozostałości po dużym soplu lub pękniętej bryle, która spadła z wysokości. W tle widoczny jest fragment elewacji i zamarznięta warstwa śniegu, podkreślające skalę zagrożenia stwarzanego przez spadające sople.

Zima nie odpuszcza, a słoneczne dni potrafią malować przepiękne krajobrazy. Niestety promienie słońca rozpuszczają śnieżną pokrywę zalegającą na dachach, a kapiące krople wody zamarzają, tworząc sople na krawędziach budynków. Choć bywają efektowne i majestatyczne, stanowią poważne zagrożenie. Ciężkie i twarde jak kamienie, mogą podczas oderwania wyrządzić komuś krzywdę lub spowodować szkody. 

Dlatego administratorzy nieruchomości mają obowiązek dbać o bezpieczeństwo wokół budynków — usuwać sople oraz śnieżne nawisy, które mogłyby zagrażać zdrowiu lub życiu przechodniów. Za zaniedbanie tego obowiązku strażnicy miejscy mogą wystawić mandat do 500 zł. 

W niedzielę, 15 lutego, dyżurni numeru 986 odebrali kilka zgłoszeń o soplach niebezpiecznie zwisających nad przechodniami. Pierwsze zgłoszenie wpłynęło około godziny 8:30. Nad wejściem do jednego z budynków przy ulicy Joachima Lelewela z dachu zwisało mnóstwo sopli, niektóre o długości około metra. 

Na zdjęciu widać fragment elewacji budynku mieszkalnego, z którego krawędzi dachu oraz gzymsów zwisają długie sople. Lodowe zwisy tworzą się na całej długości ściany, a część z nich osiąga znaczną długość. Po prawej stronie kadru widoczne są gałęzie drzewa pokryte cienką warstwą lodu. Jasne niebo i słońce podkreślają kontrast między elewacją a ostrymi, niebezpiecznymi soplami.

Po kilkunastu minutach funkcjonariusze z Referatu III potwierdzili zagrożenie. Sople zwisały zarówno nad wejściami do budynku, jak i wzdłuż jego elewacji. Na miejsce wezwano strażaków dysponujących odpowiednim sprzętem. Po krótkim czasie sytuacja została opanowana i teren był ponownie bezpieczny. 

Na zdjęciu widać straż pożarną podczas usuwania sopli z dachu budynku mieszkalnego. Strażacy znajdują się na podnośniku umieszczonym na wysuniętej, wysokiej drabinie zamontowanej na wozie strażackim. Pojazd stoi na ośnieżonej ulicy, a w tle widać inne wozy strażackie oraz zabudowę miejską. Jasne, słoneczne niebo i zalegający śnieg podkreślają zimowe warunki, w których prowadzona jest akcja.

Kolejne zgłoszenia pojawiły się przed godziną 11:00. Dyżurny, w odstępie kilku minut, otrzymał informacje o niebezpiecznych soplach przy ulicach Gnilnej oraz Jana Heweliusza. 

Na zdjęciu widać elewację wielokondygnacyjnego budynku mieszkalnego z balkonami, z których krawędzi zwisają liczne sople. Lód utworzył się zarówno pod barierkami balkonowymi, jak i na elementach konstrukcyjnych nad witrynami na parterze. Słoneczna pogoda podkreśla kontrast między oświetlonymi fasadami a niebezpiecznymi, ostrymi lodowymi zwisami, które mogą stanowić zagrożenie dla osób przechodzących poniżej.

Na miejsce skierowano funkcjonariuszy z Referatu II, którzy potwierdzili obecność sopli zwisających nad chodnikami z krawędzi dachów i balkonów. Mundurowi skontaktowali się z zarządcą budynków. Ten poinformował, że pracownicy są w trakcie usuwania sopli z innego obiektu i po zakończeniu prac udadzą się pod wskazane lokalizacje. Podczas rekontroli strażnicy potwierdzili, że usuwanie zagrożenia jest w toku. 

Na zdjęciu widać pracowników korzystających z podnośnika koszowego, którzy usuwają sople z krawędzi balkonów na fasadzie wielopiętrowego budynku. Podnośnik w kolorze niebieskim jest rozstawiony na ulicy, a jego wysięgnik sięga górnych kondygnacji. Wokół panują zimowe warunki — na chodnikach leży śnieg, a w tle widoczne są inne budynki mieszkalne. Scena pokazuje działania mające na celu zapewnienie bezpieczeństwa przechodniom.

Kilka minut po godzinie 11:00 dyżurny numeru 986 odebrał zgłoszenie o soplach zwisających nad wejściem do klatki schodowej przy ulicy Szklana Huta. Na miejscu ponownie pojawili się mundurowi z Referatu II, którzy potwierdzili konieczność usunięcia sopli. Mimo powiadomienia administratora zagrożenie nie zostało jednak usunięte, a teren pod soplami nie został zabezpieczony. Strażnicy wezwali strażaków, którzy szybko usunęli niebezpieczne zwisy. Funkcjonariusze zapowiedzieli, że pojawią się u administratora w celu wyjaśnienia sytuacji. 

Na zdjęciu widać elewację budynku mieszkalnego, z którego krawędzi dachu zwisają długie, gęsto ułożone sople. Lodowe zwisy ciągną się niemal na całej długości fasady, miejscami tworząc zwarte skupiska ostrych brył. Na tle intensywnie błękitnego nieba sople są wyraźnie widoczne, podkreślając skalę zimowego zagrożenia dla osób poruszających się w pobliżu budynku.

Interwencję w sprawie sopli podjęły również strażniczki pełniące służbę w okolicy Dworca Głównego w Gdańsku. W trakcie działań jedna z funkcjonariuszek zauważyła sople zwisające z dachu pobliskiej restauracji. W okolicy panował duży ruch, a lodowe zwisy mogły w każdej chwili spaść. Funkcjonariuszki poprosiły kierownika lokalu na zewnątrz i wskazały konieczność usunięcia zagrożenia. Kierownik podziękował za interwencję i zobowiązał się do natychmiastowego usunięcia sopli.