
Niedzielny wieczór, 22 lutego. Kilka minut po godz. 18:30 pod numer 986 zadzwonił zaniepokojony turysta. Dyżurnej powiedział, że na ulicy Stągiewnej z dachu spada zmrożony śnieg. Na miejsce natychmiast zostali skierowani funkcjonariusze z Referatu Interwencyjnego.

Mundurowi po kilku minutach potwierdzili zagrożenie nad głowami przechodniów. Nie było czasu do stracenia, więc na miejsce zostali wezwani strażacy ze specjalistycznym sprzętem. Gdy tylko rozstawili wysięgnik, to zaczęli usuwać niebezpieczne nawisy z dachu i gzymsów. Ich działania zabezpieczali też funkcjonariusze z Referatu II wezwani, aby ograniczyć ruch pieszych w zagrożonym terenie. Wkrótce ulica znów była bezpieczna.





