Z Mieszkańcami i dla Mieszkańców

Winieta 1

Niebezpieczne nawisy nad głowami

Autor: Robert Kacprzak
Sople i zwisający z dachu śnieg to zagrożenie dla przechodniów. Zarządcy i właściciele nieruchomości powinni je jak najszybciej usuwać. Czasem muszą reagować służby.
Na zdjęciu widać oznakowany pojazd Straży Miejskiej stojący na ulicy w porze nocnej. Auto ma włączone niebieskie światła sygnalizacyjne, które oświetlają okolice. Po prawej stronie kadru znajduje się lokal gastronomiczny z widoczną witryną i oświetleniem wewnątrz. Przed lokalem ustawione jest czerwono-białe taśmowe wygrodzenie, sugerujące zabezpieczenie terenu. Na chodniku i przy krawężniku widać resztki śniegu. Tło stanowią kamienice i miejskie oświetlenie.

Niedzielny wieczór, 22 lutego. Kilka minut po godz. 18:30 pod numer 986 zadzwonił zaniepokojony turysta. Dyżurnej powiedział, że na ulicy Stągiewnej z dachu spada zmrożony śnieg. Na miejsce natychmiast zostali skierowani funkcjonariusze z Referatu Interwencyjnego. 

Na zdjęciu widać nocną scenę na brukowanej ulicy, na której stoją pojazdy służb. Po prawej stronie znajduje się oznakowany radiowóz Straży Miejskiej z włączonymi niebieskimi światłami sygnalizacyjnymi. W dalszej części ulicy, na wprost, widoczne są dwa wozy strażackie również z aktywnym oświetleniem błyskowym. Jeden z nich ma wysuniętą drabinę skierowaną ku górze. Ulica jest mokra, a odbicia świateł tworzą jasne refleksy na nawierzchni. Po bokach kadru widać kamienice, sklepy oraz fragmenty pozostawionego śniegu. Scena przedstawia działania służb w centrum miasta.

Mundurowi po kilku minutach potwierdzili zagrożenie nad głowami przechodniów. Nie było czasu do stracenia, więc na miejsce zostali wezwani strażacy ze specjalistycznym sprzętem. Gdy tylko rozstawili wysięgnik, to zaczęli usuwać niebezpieczne nawisy z dachu i gzymsów. Ich działania zabezpieczali też funkcjonariusze z Referatu II wezwani, aby ograniczyć ruch pieszych w zagrożonym terenie. Wkrótce ulica znów była bezpieczna.