Z Mieszkańcami i dla Mieszkańców

Winieta 1

Śniadanie na jezdni i wózek pełen dobytku

Autor: Andrzej Hinz
Nietypową interwencję przeprowadzili w czwartek, 8 października funkcjonariusze z patrolu ekologicznego gdańskiej straży miejskiej. Na zjeździe z Alei Płażyńskiego w kierunku tunelu pod Martwą Wisłą natknęli się na starszego mężczyznę, który urządził sobie przerwę na posiłek wprost na krawężniku ruchliwej drogi. Sytuacja mogła zakończyć się tragedią.
wózek 2

Do tego niecodziennego zdarzenia doszło w godzinach, gdy patrol strażników z Referatu Ekologicznego prowadził prewencyjne kontrole pod kątem zapylenia w rejonie Portu Północnego. Informację o o osobie przebywającej w rejonie ronda przy wjeździe do tunelu od strony ul. Płażyńskiego przekazał strażnikom dyżurny ze Stanowiska Kierowania. Mundurowi bez zwłoki pojechali to sprawdzić. 

Na miejscu funkcjonariusze zastali niecodzienny widok. Na krawężniku oddzielającym jezdnię od pasa technicznego siedział starszy mężczyzna i spokojnie spożywał śniadanie. Poważnym problemem okazał się jednak należący do niego wózek sklepowy wypełniony całym dobytkiem, który stał bezpośrednio na jezdni, stwarzając ogromne zagrożenie dla kierowców zjeżdżających z alei w stronę ul. Marynarki Polskiej. Dodatkowo przez zablokowany pas ruchu tworzył się zator drogowy. 

W trakcie rozmowy okazało się, że mężczyzna jest osobą w kryzysie bezdomności. Gdy strażnicy wyjaśnili panu, że przebywanie pieszych w obrębie wjazdów do tunelu jest zabronione, ten wyjaśniał funkcjonariuszom, że po prostu zabrakło mu sił, by samodzielnie przetransportować ciężki „pojazd” z dobytkiem dalej.

wózek 1

Ponieważ sytuacja ta mogła spowodować zagrożenie dla jego życia lub zdrowia, a także dla uczestników ruchu drogowego, bezzwłocznie podjęliśmy działania i pomogliśmy mężczyźnie opuścić rejon tunelu – relacjonują strażnicy, którzy prowadzili interwencję.

Funkcjonariusze najpierw zabezpieczyli miejsce zdarzenia za pomocą sygnałów świetlnych radiowozu, a następnie wspólnie z seniorem przepchnęli wózek poza jezdnię na betonowy pas techniczny, a stamtąd na bezpieczny chodnik przy ul. Marynarki Polskiej.

Warto również dodać, że mężczyzna był całkowicie trzeźwy i odmówił przyjęcia innych form wsparcia, dziękując jedynie za pomoc w przemieszczeniu dobytku.