Z Mieszkańcami i dla Mieszkańców

Winieta 1

Ponad 40 lat w mundurze

Autor: Robert Kacprzak
Mariusz Kaźmierczak w Straży Miejskiej w Gdańsku przepracował 12 lat. Było to dla niego kolejne wyzwanie, chodź mundur ubrał niemal 30 lat wcześniej. Nadszedł czas na zwolnienie tempa i odpoczynek.
Na zdjęciu widać grupę kilkunastu osób stojących w pomieszczeniu o charakterze biurowo‑konferencyjnym. Większość z nich ma na sobie granatowe uniformy służbowe z emblematami na ramionach, a część trzyma identyfikatory na smyczach. W centrum grupy stoi osoba w eleganckim garniturze, obok której znajdują się również dwie osoby w stroju cywilnym.
Przed grupą ustawiony jest duży stół konferencyjny nakryty talerzami i półmiskami z owocami, słodkimi przekąskami i drobnymi poczęstunkami. Na środku stołu znajdują się również kwiaty oraz kilka upominkowych toreb. Pomieszczenie jest jasne, z dużymi oknami po prawej stronie. Na ścianie za grupą wisi telewizor oraz tablica z godłem.
Całość sprawia wrażenie spotkania służbowego lub uroczystego zebrania, być może z okazji święta, podziękowań lub oficjalnego wyróżnienia.

W poniedziałek, 16 lutego odbyło się pożegnanie Mariusza Kaźmierczaka. W jego ostatni dzień pracy życzenia oraz podziękowania złożył Komendant Leszek Walczak wraz z kadrą kierowniczą.

Mariusz Kaźmierczak pracę w Straży Miejskiej w Gdańsku rozpoczął w 2014 roku. Przez niemal 12 lat był kierownikiem Referatu Wykroczeń - Po niemal trzech dekadach służby w policji szukałem nowych wyzwań. Praca w straży miejskiej wydawała się ciekawym wyzwaniem – mówi Mariusz Kaźmierczak. I tak było. Poznałem mnóstwo ciekawych ludzi, z którymi bardzo dobrze mi się współpracowało. Będzie mi brakowało tej miłej i serdecznej atmosfery – dodaje.

Na zdjęciu znajduje się osoba ubrana w elegancki, granatowy garnitur, niebieską koszulę oraz krawat w odcieniach niebieskiego. Trzyma w rękach bukiet roślin doniczkowych z czerwonymi kwiatami (prawdopodobnie anturium), owinięty w zielony papier dekoracyjny.
W tle widać dużą, czarno‑białą grafikę lub fotografię przedstawiającą elementy architektury przemysłowej — konstrukcję przypominającą budynek portowy lub magazyn oraz fragmenty dźwigów. Po lewej stronie kadru widać fragment ściany i drewnianego wykończenia. Całość sprawia wrażenie ujęcia wykonanego z okazji uroczystości, podziękowania lub wręczenia symbolicznego upominku.

To bardzo ciepły i sympatyczny człowiek. Był dla nas wszystkim naprawdę dobrym kierownikiem – mówi st. insp. Kinga Jerzy. Zawsze pomocny i merytoryczny. Niekonfliktowy. Szybko znajdował rozwiązania każdego problemu. Będzie nam go tutaj bardzo brakowało – dodaje.

Panu Mariuszowi życzymy podejmowania kolejnych ciekawych wyzwań i dużo spokoju na co dzień.