Z Mieszkańcami i dla Mieszkańców

Winieta 1

Pomagać można na wiele sposobów

Autor: Marta Kurowska
Walcząc o czyjeś życie, czasem udzielając wsparcia osobie poszkodowanej, a innym razem zapobiegając eskalacji niebezpiecznej sytuacji. W ostatnim czasie nasi strażnicy po raz kolejny pokazali, że nie pozostają obojętni na potrzeby innych.
Na zdjęciu przedstawiono wnętrze oznakowanego pojazdu służbowego Straży Miejskiej w Gdańsku podczas patrolu miejskiego. Fotografia została wykonana z tylnej części samochodu i ukazuje dwóch funkcjonariuszy siedzących na przednich fotelach. Na rękawach mundurów widoczne są naszywki z napisem „Straż Miejska” oraz herbem Gdańska. W centralnej części kabiny znajduje się ekran multimedialny wyświetlający symbol zegara, a poniżej panel sterowania i dźwignia manualnej skrzyni biegów. Między siedzeniami widoczny jest radiotelefon oraz notatnik wykorzystywany podczas służby. Na desce rozdzielczej leży czapka służbowa. Przez przednią szybę można zauważyć zabudowę śródmiejską z kamienicami oraz historycznym budynkiem w tle. Zdjęcie dokumentuje codzienną pracę patrolu Straży Miejskiej podczas wykonywania obowiązków służbowych na terenie miasta.

Kilka dni temu wracający do domu strażnik zauważył leżącego na trawie mężczyznę. Gdy podbiegł sprawdzić, czy nie potrzebuje pomocy, zorientował się, że doszło do bardzo poważnego zdarzenia. Poszkodowany najprawdopodobniej wypadł z okna budynku mieszkalnego. Po wezwaniu pogotowia strażnik monitorował jego stan i stosował się do wskazówek operatora 112. Kiedy mężczyzna przestał oddychać, natychmiast rozpoczął resuscytację krążeniowo-oddechową. Chwilę później na miejsce dotarli policjanci. Razem ze strażnikiem, na zmianę, prowadzili masaż serca aż do przyjazdu ratowników medycznych. Niestety, mimo podjętej walki o życie mężczyzny, lekarz stwierdził jego zgon.

Pomoc niesiona przez strażników nie ogranicza się jednak wyłącznie do tak dramatycznych sytuacji. Podczas jednego z nocnych patroli funkcjonariusze zauważyli starszego mężczyznę, który upadł i uderzył głową o kostkę brukową. Udzielili mu pomocy i zaopiekowali się nim do czasu przyjazdu karetki pogotowia.

Innej nocy strażnicy interweniowali podczas konfliktu pomiędzy grupą osób a promotorami jednego z lokali. Napięta sytuacja szybko przerodziła się w przepychanki i agresywne zachowania. Dzięki zdecydowanej reakcji funkcjonariuszy uczestnicy zostali rozdzieleni, emocje opadły, a dalsza eskalacja została powstrzymana. Ostatecznie obie strony uspokoiły się i zakończyły spór.

Każda z tych sytuacji była inna, ale łączy je jedno: reakcja. To właśnie szybkie zauważenie problemu, zainteresowanie się drugim człowiekiem i podjęcie działania mogą mieć ogromne znaczenie. Nie każdą historię da się zakończyć szczęśliwie. Czasem jednak sama obecność, wezwanie pomocy czy podjęcie interwencji mogą uratować zdrowie, a nawet życie drugiego człowieka.