
Noc z poniedziałku na wtorek (12/13 paździenika). To mogła być spokojna, nocna zmiana, ale było zupełnie inaczej. Około godziny 00:50 operator monitoringu miejskiego, kontrolująca obraz z kamery przy ul. Grunwaldzkiej 100, zauważyła mężczyznę stojącego w pobliżu jednego z kiosków. Zachowanie przechodnia od razu wzbudziło jej podejrzliwość.

Chwilę później przypuszczenia się potwierdziły. Mężczyzna podszedł do zaparkowanego Peugeota, uszkodził ramki mocujące przednią oraz tylną tablicę rejestracyjną, po czym obie ukradł. Operatorka monitoringu zareagowała błyskawicznie i o sytuacji natychmiast poinformowała dyżurnego Komisariatu Policji III w Gdańsku, który skierował na miejsce patrol policji.

Gdy funkcjonariusze byli już w drodze, wandal kontynuował swój bezmyślny rajd wzdłuż ulicy Grunwaldzkiej. Po drodze podbiegł do stojącego na parkingu rowerowym jednośladu i pomimo tego, że jednoślad był zabezpieczony, wściekle nim szarpał, aż w końcu cisnął nim o chodnik. Następnie jego łupem i obiektem agresji padł pobliski śmietnik.
Na tym jednak nie poprzestał. Kilkadziesiąt metrów dalej, przy ul. Grunwaldzkiej, podszedł do zaparkowanej Toyoty. Druga kamera monitoringu zarejestrowała moment, w którym mężczyzna zrywa z auta kolejną tablicę rejestracyjną. Dzięki stałej obserwacji i precyzyjnym wskazaniom ze strony operatorki, patrol mundurowych błyskawicznie namierzył sprawcę. Mężczyzna został zatrzymany na gorącym uczynku i przewieziony do komisariatu, gdzie zostały wobec niego podjęte dalsze czynności.





