
Dziecko, które od najmłodszych lat jest straszone funkcjonariuszami, może w przyszłości bać się zwrócić do nich o pomoc właśnie wtedy, gdy będzie jej najbardziej potrzebować. Straż miejska jest formacją powołaną do ochrony porządku publicznego i służenia lokalnej społeczności. Jej zadaniem jest m.in. reagowanie na zagrożenia oraz niesienie pomocy osobom znajdującym się w trudnej sytuacji. Dla dziecka strażnik miejski powinien być osobą kojarzącą się z bezpieczeństwem, podobnie jak policjant, strażak czy ratownik medyczny. Jeśli maluch zgubi się, powinien wiedzieć, że może bez obaw podejść do strażnika i poprosić o pomoc.
Dzieci uczą się przez obserwację i doświadczenie. Jeżeli rodzice lub opiekunowie przedstawiają strażników jako osoby, których należy się bać, dziecko może utrwalić taki obraz na wiele lat. W sytuacji kryzysowej może to skutkować niechęcią do proszenia o pomoc, unikaniem kontaktu ze służbami, stresem czy wręcz paniką podczas interwencji. Tymczasem szybkie zwrócenie się do strażnika miejskiego może pomóc w odnalezieniu rodziców, uzyskaniu pierwszej pomocy czy wezwaniu odpowiednich służb ratunkowych. Nieraz opisywaliśmy na naszej stronie sytuacje, gdy strażnicy pomogli odnaleźć rodziców zagubionemu w centrum miasta maluchowi.

Zamiast straszyć, warto zatem tłumaczyć dzieciom, kim są strażnicy miejscy i czym się zajmują. Dobrym pomysłem jest rozmowa o roli służb mundurowych, udział w spotkaniach edukacyjnych organizowanych przez straż miejską, pokazywanie pozytywnych przykładów pomocy udzielanej mieszkańcom, uczenie dziecka, jak rozpoznać strażnika i kiedy poprosić go o wsparcie.
Budowanie zaufania między dziećmi a służbami mundurowymi jest inwestycją w ich bezpieczeństwo. Straż miejska nie jest od straszenia ani karania najmłodszych. Jest od pomagania, wspierania i reagowania wtedy, gdy ktoś znajdzie się w potrzebie.
Dlatego następnym razem, zamiast mówić: „Uważaj, bo zabierze cię straż miejska”, warto powiedzieć: „Jeśli kiedykolwiek będziesz potrzebować pomocy, strażnik miejski pomoże ci ją znaleźć”. To komunikat, który może kiedyś okazać się dla dziecka naprawdę ważny.





