Z Mieszkańcami i dla Mieszkańców

Winieta 1

Nie miał już siły wołać o pomoc...

Autor: Marta Kurowska
Wczoraj funkcjonariusze Referatu I otrzymali ze Stanowiska Kierowania zgłoszenie dotyczące osoby leżącej na balkonie jednego z budynków przy ul. Rzeczypospolitej.
Na zdjęciu przedstawiono oznakowany samochód Straży Miejskiej marki Volkswagen, zaparkowany na brukowanej ulicy w otoczeniu miejskiej zabudowy. Pojazd ma srebrne nadwozie z niebieskimi pasami oraz żółto-niebieską szachownicą charakterystyczną dla oznakowania służbowego. Na bokach i tylnej części samochodu widoczne są napisy „STRAŻ MIEJSKA”, numer pojazdu „14”, numer alarmowy „986” oraz emblemat Straży Miejskiej. Na dachu zamontowana jest niebieska belka świetlna. W tle znajdują się budynki o jasnych elewacjach z dużymi oknami i wejściami od strony ulicy, a nad jednym z lokali widoczny jest szyld „ART IN”. Wokół budynków ustawiono donice z roślinnością. Zdjęcie wykonano w ciągu dnia przy naturalnym oświetleniu, a całość przedstawia służbowy pojazd straży miejskiej zaparkowany w centralnej części miasta.

Na miejscu zastali mężczyznę leżącego w pozycji embrionalnej na otwartym balkonie mieszkania. To był widok, który trudno zapomnieć. Leżał wśród nieczystości, pokrywały go muchy. Był wyraźnie wycieńczony, trząsł się, ciężko oddychał i nie był w stanie samodzielnie się poruszać. Mimo dramatycznego stanu pozostawał przytomny i nawiązywał kontakt.
Nie było czasu do stracenia.

Strażnicy natychmiast wezwali pomoc medyczną. Do przyjazdu ratowników nie odstępowali mężczyzny ani na krok. Podali mu wodę, przenieśli go w zacienione miejsce i przez cały czas monitorowali jego stan zdrowia, starając się zapewnić mu choć odrobinę komfortu i poczucia bezpieczeństwa.

Na zdjęciu przedstawiono działania ratunkowe prowadzone na chodniku w terenie miejskim. W centralnej części kadru znajduje się osoba leżąca na noszach transportowych, przy której pracuje kilka osób udzielających pomocy medycznej. Obok ustawiony jest ambulans ratunkowy w żółto-czerwonym oznakowaniu, z widocznymi napisami i symbolami Państwowego Ratownictwa Medycznego oraz oznaczeniem „G01 004”. Na chodniku, w pobliżu noszy, leży otwarta torba medyczna oraz dodatkowy sprzęt ratowniczy. Po prawej stronie widoczny jest fragment umundurowanego funkcjonariusza Straży Miejskiej wyposażonego w rękawiczki ochronne i sprzęt służbowy. W tle znajdują się drzewa, krzewy oraz zabudowania miejskie. Zdjęcie wykonano w ciągu dnia przy słonecznej pogodzie, a całość dokumentuje prowadzenie akcji ratunkowej i przygotowanie osoby poszkodowanej do transportu karetką pogotowia.

Jako pierwszy na miejsce dotarł ratownik medyczny na motocyklu. Po przeprowadzeniu badania natychmiast podjął decyzję o zadysponowaniu ambulansu. Stan mężczyzny z każdą chwilą budził coraz większy niepokój. Ostatecznie został pilnie przewieziony do szpitala, gdzie udzielono mu specjalistycznej pomocy.

Ta interwencja przypomina, że czasem za ścianą sąsiedniego mieszkania rozgrywa się ludzki dramat, którego nikt nie dostrzega. Dziękujemy osobie zgłaszającej za czujność i reakcję. To właśnie dzięki takiej postawie potrzebna pomoc dotarła na czas. Nie bądźmy obojętni na los drugiego człowieka. Czasem jeden telefon może stać się dla kogoś szansą na życie.