
Wtorek, 10 marca. W godzinach popołudniowych patrol strażników z Referatu VI prowadził działania na ul. Wielkopolskiej. Około godziny 14:30 do strażników podbiegł nastolatek i powiedział funkcjonariuszom, że jego koleżanka jest zaczepiana przez starszego mężczyznę na pobliskiej ulicy i potrzebuje pomocy. Strażnicy natychmiast pojechali na wskazane miejsce.
Na ul. Łuczniczej zastali 15-letnią dziewczynę oraz 23-latka. W trakcie interwencji nastolatka powiedziała funkcjonariuszom, że mężczyzna nachodzi ją od ponad trzech miesięcy. Twierdziła, że często pojawia się w okolicach jej domu, a w nocy rzuca kamieniami w okna jej pokoju. Z relacji dziewczyny wynikało, że tego dnia również sytuacja powtórzyła się kilkakrotnie.
23-latek nachodził ją pomimo stanowczych próśb, aby zostawił ją w spokoju. Gdy dzwoniła na policję, próbował jej to uniemożliwiać i nakazywał, aby się rozłączała. Gdy zobaczył, że podjeżdża do nich radiowóz straży miejskiej nakłaniał 15-latkę, żeby nic nie mówiła mundurowym i poprosiła, aby odjechali. Nastolatka była jednak nieugięta i opowiedziała o wszystkim strażnikom.
Ponieważ interwencja miała związek z podejrzeniem popełnienia przestępstwa wobec osoby nieletniej, funkcjonariusze ujęli 23-latka i przewieźli na Komisariat I Policji przy ul. Platynowej. Tego samego dnia policjanci przesłuchali także mamę dziewczyny, która złożyła w tej sprawie formalne zawiadomienie.
Jak poinformował nas oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku, mężczyzna został doprowadzony do prokuratora i usłyszał zarzut uporczywego nękania, czyli tak zwanego stalkingu. Zastosowano wobec niego policyjny dozór oraz zakaz kontaktowania się i zbliżania do nastolatki. Został również objęty policyjnym dozorem i ma zakaz kontaktowania się i zbliżania do nastolatki.





