Sobotnie popołudnie, 10 stycznia, około godziny 16.00. Funkcjonariuszki z Referatu Interwencyjnego przejeżdżały ulicą 3 Maja, gdy ich uwagę zwrócił samochód stojący na jezdni z włączonymi światłami awaryjnymi. Obok pojazdu stały dwie wyraźnie zdenerwowane kobiety. Strażniczki natychmiast podjechały, aby sprawdzić, co się stało.
Okazało się, że jedna z pasażerek potrzebuje pilnej pomocy. Nagle źle się poczuła i nie było z nią kontaktu. Funkcjonariuszki wezwały pogotowie ratunkowe i przez cały czas monitorowały stan kobiety. Poszkodowana co jakiś czas traciła przytomność, a jej stan z każdą chwilą się pogarszał.
Po kilku minutach strażniczki uznały, że sytuacja jest na tyle poważna, iż kobieta musi jak najszybciej trafić pod opiekę medyków. Zdecydowały o eskortowaniu pojazdu z poszkodowaną do najbliższego szpitala. Mundurowe, za zgodą dyżurnego strażnika, odwołały przyjazd karetki i ruszyły w kierunku ulicy Nowe Ogrody. Po dotarciu na miejsce pobiegły po pomoc, a kobieta została niezwłocznie przekazana pod opiekę lekarzy.





