
Pierwszy weekend Jarmarku św. Dominika pokazał, jak różnorodne sytuacje mogą spotkać służby czuwające nad bezpieczeństwem mieszkańców i turystów. Strażnicy miejscy nie tylko zabezpieczali wydarzenia związane z inauguracją jarmarku i uczestniczyli w działaniach profilaktycznych, ale także interweniowali w sprawach wymagających szybkiej reakcji i pomocy.

W sobotę funkcjonariusze byli obecni podczas ceremonii otwarcia jarmarku, a następnie asystowali władzom miasta i zaproszonym gościom podczas przemarszu z Dworu Artusa na Skwer Heweliusza. Później strażnicy z Referatu Profilaktyki, przebrani za naszą maskotkę – lwa Leosia, wzięli udział w paradzie maskotek prowadzącej na Targ Rybny, gdzie na najmłodszych czekały atrakcje przygotowane w ramach Przystanku Przygoda z AmberSky.

To właśnie w okolicach Skweru Heweliusza doszło do zdarzenia, które mogło skończyć się znacznie gorzej.
Około godziny 12.30 strażniczki patrolujące teren jarmarku zauważyły kobietę prowadzącą za rękę zapłakanego, około dwuletniego chłopca. Kobieta poinformowała, że znalazła dziecko samotnie stojące przy fontannie. Chłopiec był wyraźnie przestraszony i nie potrafił odpowiedzieć na pytania zadawane w języku polskim. Funkcjonariuszki natychmiast rozpoczęły działania. Poprosiły organizatorów o przekazanie komunikatu o zagubionym dziecku, a jednocześnie rozpoczęły poszukiwania jego opiekunów.

Na szczęście nie trwały one długo. Po kilku minutach do strażniczek podszedł zdenerwowany mężczyzna z około pięcioletnim chłopcem. Oświadczył, że jest ojcem zaginionego dziecka. Chwilę później na miejsce dotarła także matka dwulatka. Po potwierdzeniu tożsamości rodziców chłopiec został przekazany pod ich opiekę. Kobieta została pouczona o obowiązku sprawowania szczególnej opieki nad małoletnimi dziećmi.
To zdarzenie przypomina, jak łatwo w tłumie stracić dziecko z oczu. Warto wcześniej ustalić z najmłodszymi, jak powinny zachować się w razie zgubienia, a także wyposażyć je w kartkę lub opaskę z numerem telefonu do rodzica lub opiekuna.
Nie była to jednak jedyna interwencja strażników podczas pierwszego weekendu jarmarku.

W niedzielę, 26 lipca, około godziny 18 do patrolu, który pełnił służbę na ul. Tobiasza podeszła 16-letnia dziewczyna i poinformowała, że uciekła z domu. Ponadto powiedziała, że ma myśli samobójcze i poprosiła o pomoc. W trakcie rozmowy strażnicy zauważyli na jej rękach ślady samookaleczeń. W związku z tym natychmiast wezwali zespół ratownictwa medycznego oraz policję. Nastolatka została przewieziona do szpitala pod dalszą opiekę specjalistów.
Jarmark św. Dominika to czas spotkań, zakupów i rodzinnej zabawy, ale dla służb także okres wzmożonej czujności. W tłumie każdego dnia mogą zdarzyć się sytuacje wymagające szybkiej reakcji i udzielenia pomocy. Dlatego strażnicy miejscy patrolują jarmarkowe uliczki, odpowiadają na zgłoszenia i wspierają mieszkańców oraz turystów wtedy, gdy jest to potrzebne. Rodzicom i opiekunom przypominamy: podczas dużych wydarzeń trzymajcie dzieci blisko siebie. Chwila nieuwagi wystarczy, by w tłumie stracić je z oczu.





