Z Mieszkańcami i dla Mieszkańców

Winieta 1

Gołoledź dała o sobie znać

Autor: Andrzej Hinz
Po opadach marznącego deszczu na wielu ulicach i chodnikach wytworzyła się gołoledź, która znacznie utrudniała poruszanie się pieszym. To właśnie śliska nawierzchnia była najprawdopodobniej przyczyną upadku 74-letniej kobiety. Dzięki szybkiej reakcji strażników, którzy wezwali pogotowie poszkodowana trafiła do szpitala, a zarządca nieruchomości natychmiast usunął zagrożenie.
warneńska

Środa, 14 stycznia. Od wczesnych godzin porannych strażnicy miejscy prowadzili w swoich rejonach kontrole pod kątem odśnieżania chodników w ramach akcji „Zima”. Jednym z takich patroli był patrol z Referatu V. Była godzina 11:50, gdy funkcjonariusze pojawili się na ul. Warneńskiej. W pobliżu jednego z bloków zauważyli leżącą na chodniku kobietę. Natychmiast podeszli, aby sprawdzić, co się stało. Po chwili okazało się, że 74-latka przewróciła się idąc chodnikiem, nie była w stanie wstać i skarżyła się na silny ból nogi. Istniało podejrzenie złamania.

Na to przykre w skutkach zdarzenie z pewnością miały wpływ trudne warunki pogodowe. Pomimo że chodniki były odśnieżone, po opadach marznącego deszczu na wielu ulicach i ciągach pieszych wytworzyła się gołoledź, która znacznie utrudniała poruszanie się pieszym i stwarzała realne zagrożenie.

Mundurowi niezwłocznie udzielili poszkodowanej pomocy przedmedycznej, owinęli kocem termicznym oraz wezwali karetkę pogotowia. W trakcie oczekiwania na ratowników ustalili zarządcę budynku i skontaktowali się z firmą odpowiedzialną za utrzymanie terenu. Administrator został poinformowany, że chodnik wzdłuż budynku jest bardzo śliski i na całej długości pokryty lodem. Zarządca zareagował natychmiast i w trybie pilnym wysłał firmę sprzątającą. Po kilku minutach na miejscu pojawili się pracownicy, którzy usunęli śliskość w obecności patrolu. Niedługo później przyjechała karetka pogotowia. Ratownicy przejęli poszkodowaną, dziękując strażnikom za prawidłowo udzieloną pomoc przedmedyczną, po czym przewieźli kobietę do szpitala z podejrzeniem złamania nogi.

Opisana sytuacja pokazuje, jak niebezpieczne potrafią być zimowe warunki oraz jak istotne jest szybkie reagowanie służb i właściwe utrzymanie ciągów pieszych przez ich zarządców oraz osoby prywatne