
Zima to wyjątkowo trudny czas dla osób doświadczających bezdomności. Niskie temperatury mogą poważnie zagrażać ich zdrowiu i życiu. Z tego powodu strażnicy miejscy regularnie kontrolują miejsca, w których takie osoby mogą przebywać, oferując pomoc i reagując na sytuacje mogące stanowić zagrożenie. W ostatni weekend, przy wyjątkowo siarczystych mrozach, strażnicy odwiedzali osoby, które mogły wymagać pomocy, także w nocy.
Brak stałego, ciepłego schronienia w mroźne dni oznacza ryzyko wychłodzenia organizmu, szczególnie podczas nocnych spadków temperatury i długiego przebywania na dworze. Każdy taki patrol to nie tylko sprawdzenie miejsca, lecz także rozmowa – strażnicy pytają o samopoczucie, przekazują informacje o dostępnych noclegowniach, ogrzewalniach i punktach pomocy. Choć decyzja o skorzystaniu z proponowanego wsparcia zawsze należy do osoby w kryzysie, ważne jest, by wiedziała, że pomoc jest w zasięgu ręki.
I tak na przykład 31 stycznia mundurowi z Referatu Interwencyjnego udali się do blaszanego, nieogrzewanego pomieszczenia, w którym przypuszczali, że ktoś może przebywać. Zastali tam wychłodzoną kobietę, która sprawiała wrażenie, że nie zdawała sobie sprawę z zagrożenia wynikającego z niskich temperatur. W środku blaszaka było bardzo zimno, o czym świadczyła m.in. zamarznięta woda w butelkach. Na miejsce przybyły także pracownice MOPR-u oraz ratownicy z Pogotowia Ratunkowego. Wspólnie udało się namówić kobietę do skorzystania z pomocy i udania się do schroniska dla osób w kryzysie bezdomności. Zaopiekowano się także jej zwierzętami. Strażnicy z Referatu Ekologicznego zabrali trzy króliki, a pracownicy schroniska dla zwierząt „Ciapkowo” zabezpieczyli dwa zmarznięte psy.

W styczniu strażnicy miejscy 913 razy odwiedzili miejsca, w których przebywały osoby w kryzysie bezdomności. Zastali tam 489 osób, z czego 34 zdecydowały się przyjąć oferowaną pomoc.
Pamiętajmy, że każdy z nas może zareagować. Jeśli w mroźny dzień lub noc zauważymy osobę w kryzysie bezdomności, przesiadującą długo na przykład na przystanku lub na ławce w parku, chroniącą się w pustostanie, nie bądźmy obojętni – czasem wystarczy krótkie pytanie o potrzebę wsparcia. Zawsze warto zadzwonić do odpowiednich służb. Jeden telefon może ocalić życie i pomóc bezpiecznie przetrwać zimę.
Sygnały o osobach w bezdomności można przekazywać do:
- Wydziału Reintegracji Osób w Bezdomności MOPR, ul. Piekarnicza 16, tel. 58 522 38 20 (w godzinach pracy ośrodka),
- Straży Miejskiej w Gdańsku, tel. 986,
- Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku, numer interwencyjny 112.
Przypominamy, że w Gdańsku funkcjonuje też specjalna bezpłatna aplikacja Arrels. Za jej pośrednictwem można powiadomić streetworkerów o miejscu przebywania osób w kryzysie bezdomności. Dzięki tym informacjom służby mogą sprawnie dotrzeć z ofertą wsparcia do osób potrzebujących.





