
W środowe popołudnie, 11 marca, około godziny 15:30 pod numer 986 zadzwonił mężczyzna prosząc o pomoc dla starszej kobiety. Poinformował, że zaopiekował się seniorką, która prawdopodobnie ma zaniki pamięci. Kobieta poruszała się wzdłuż ulicy Marynarki Polskiej i istniało ryzyko, że wejdzie na jezdnię. Zgłaszający czekał z nią na przystanku tramwajowym przy ulicy Twardej. Dyżurny skierował tam strażników dzielnicowych z Referatu II.
Funkcjonariusze pojawili się na miejscu po kilku minutach. 80‑letnia kobieta miała trudności z określeniem czasu i miejsca, w którym się znajduje. Była też nieodpowiednio ubrana do panujących warunków pogodowych, co wskazywało, że najprawdopodobniej mieszka niedaleko.
Seniorka powiedziała strażnikom, że wyszła z domu przy ulicy Zielony Trójkąt. Mundurowi odwieźli ją pod wskazany adres i przeprowadzili krótką rozmowę z sąsiadami, którzy potwierdzili, że kobieta mieszka w jednym z pobliskich bloków. Udało się również zdobyć numer do jej córki, a od niej numer do męża seniorki.
Okazało się, że mężczyzna wyszedł do apteki po leki, a w tym czasie kobieta samodzielnie opuściła mieszkanie. Po kilku minutach mąż odebrał seniorkę od strażników i zabrał do domu.





