Z Mieszkańcami i dla Mieszkańców

Winieta 1

Dynamiczna akcja ratunkowa

Autor: Marta Kurowska
W niedzielę, 19 lipca, na wodach Gdańska rozegrały się dramatyczne chwile. O godzinie 17:30 strażnicy miejscy patrolujący Martwą Wisłę odebrali na morskim kanale alarmowym VHF wezwanie o pomoc. Załoga przepływającej w pobliżu łodzi poinformowała o groźnym wypadku w rejonie tzw. Zielonej Główki, przy ujściu Wisły Śmiałej w Górkach Zachodnich.
Na zdjęciu przedstawiono patrolową łódź Straży Miejskiej typu RIB z zamkniętą kabiną, znajdującą się na wodach portowych lub w marinie. Jednostka ma biało-niebiesko-czarne barwy, a na burtach umieszczono duży żółty napis „STRAŻ MIEJSKA”. Na dziobie widoczne jest oznaczenie „SMG-01”, a na pontonowej części kadłuba nazwa producenta „SPORTIS”. Na dachu kabiny zamontowano niebieską belkę sygnalizacyjną, reflektory oraz tabliczkę z napisem „STRAŻ MIEJSKA”. Z tyłu znajduje się zaburtowy silnik marki Honda oraz koło ratunkowe. W kabinie widoczne są osoby obsługujące jednostkę. Łódź otoczona jest wodą z licznymi skupiskami zielonej roślinności lub glonów, a w tle znajdują się zacumowane jachty i inne jednostki pływające. Całość przedstawia służbową jednostkę patrolową wykonującą zadania na akwenie portowym.

Po rozbiciu skutera wodnego o falochron trzy osoby zostały odcięte od bezpiecznej drogi powrotu i schroniły się na betonowych gwiazdoblokach. Wokół nich rozbijały się fale, a uszkodzony skuter dryfował po wzburzonym akwenie. Sytuacja była bardzo niebezpieczna. Każdy nieostrożny ruch mógł zakończyć się upadkiem do wody pomiędzy masywne elementy falochronu.

Na zdjęciu widoczna jest łódź patrolowa Straży Miejskiej płynąca po akwenie wodnym. Na pokładzie, przy rufie jednostki, znajduje się funkcjonariusz Straży Miejskiej ubrany w kamizelkę ratunkową i umundurowanie służbowe z emblematem „Straż Miejska Gdańsk”. Obok widoczny jest silnik zaburtowy marki Honda oraz koło ratunkowe zamocowane do konstrukcji łodzi. Po prawej stronie zdjęcia znajduje się skuter wodny marki Sea-Doo, przy którym przebywa osoba w kamizelce asekuracyjnej. Pomiędzy łodzią patrolową a skuterem widoczna jest lina zabezpieczająca. W tle znajdują się falochron, oznakowanie nawigacyjne oraz żaglówki poruszające się po wodzie.

Strażnicy miejscy natychmiast skierowali jednostkę SM 04 w rejon zdarzenia. Jako pierwsi dotarli na miejsce, ocenili sytuację i zabezpieczyli obszar akcji ratunkowej. Chwilę później do działań dołączyła załoga Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa (SAR).

Ze względu na trudne położenie rozbitków i warunki panujące przy falochronie służby błyskawicznie podzieliły zadania. Jednego z uczestników zdarzenia wraz z rozbitym skuterem bezpiecznie przetransportowano na brzeg. W tym samym czasie ratownicy SAR ewakuowali z gwiazdobloków pozostałe dwie osoby, matkę i syna, przewożąc ich do stacji ratowniczej w Górkach Zachodnich.

Dzięki sprawnej koordynacji działań, szybkiej wymianie informacji i profesjonalizmowi wszystkich uczestników akcji ratunkowej cała operacja zakończyła się sukcesem. Mimo ogromnego stresu i bardzo niebezpiecznych okoliczności wszyscy poszkodowani wyszli z tego zdarzenia bez poważnych obrażeń.

Na zdjęciu przedstawiono pomost w marinie, przy którym prowadzone są czynności po dopłynięciu do nabrzeża. Na pomoście stoją dwie osoby ubrane w kamizelki asekuracyjne oraz dwie osoby w specjalistycznych czerwono-czarnych kombinezonach ratowniczych. W tle widoczne są zacumowane jachty żaglowe, łodzie motorowe oraz infrastruktura portowa. Po prawej stronie kadru znajduje się fragment łodzi patrolowej z pontonową burtą. Na zdjęciu widoczne są również urządzenia techniczne nabrzeża, polery cumownicze oraz elementy zabezpieczające pomost. Całość przedstawia działania służb prowadzone na terenie mariny po zakończeniu interwencji na wodzie.

Ta historia zakończyła się szczęśliwie, ale woda nie wybacza błędów. Zachowujmy ostrożność, szczególnie w rejonach falochronów i ujść rzek, gdzie warunki potrafią zmienić się bardzo szybko. Chwila rozwagi może zapobiec tragedii.