
Piątek, 7 marca. W godzinach popołudniowych jeden z patroli strażniczek z Referatu IV prowadził działania drogowe na ulicy Słowackiego, w rejonie Portu Lotniczego. Była godzina 16:40, gdy ich uwagę przykuł gęsty i czarny dym, który unosił się nad drzewami. Intensywne zadymienie mogło wskazywać na pożar, więc postanowiły znaleźć źródło ognia.
Po kilkuminutowych poszukiwaniach wszystko się wyjaśniło. Na jednej z posesji przy ul. Słowackiego płonęło sporych rozmiarów ognisko, a obok niego krzątał się mężczyzna, jak się okazało był to właściciel posesji, który postanowił zrobić wiosenne porządki. Jednak zamiast pozbyć się odpadów zgodnie z przepisami postanowił je spalić. W płomienie trafiały między innymi płyty wiórowe oraz palety. Niestety takich materiałów nie wolno spalać. Tego typu odpady, choć wykonane z drewna lub materiałów drewnopochodnych, zawierają kleje, żywice i inne substancje, które podczas spalania wydzielają toksyczne opary.
W trakcie rozmowy mężczyzna przyznał strażniczkom, że nie miał świadomości, iż spalanie takich materiałów na terenie własnej posesji jest zabronione. Za popełnione wykroczenie został ukarany mandatem na podstawie art. 191 ustawy o odpadach, który zabrania ich termicznego przekształcania poza przeznaczonymi do tego instalacjami. Mundurowe poinformowały pana, że tego typu odpady należy przekazywać do Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych (PSZOK). Na zakończenie zobligowały mężczyznę do ugaszenia ogniska co też zrobił w ich obecności.





