
Wrzesień w Gdańsku od lat ma swój stały rytm. Zanim dzwonek w szkołach rozbrzmiał na dobre, a ulice zalały się kolorowymi plecakami, strażnicy miejscy z Referatów Dzielnicowych i Referatu Profilaktyki ruszyli w teren. W ramach akcji „Bezpieczna droga do szkoły” prowadzonej od 1 do 11 września funkcjonariusze pojawili się w rejonach 25 gdańskich placówek edukacyjnych. W sumie wystawiono aż 119 patroli, które pilnowały porządku tam, gdzie o bezpieczeństwo najtrudniej: w pobliżu przejść dla pieszych i zatłoczonych szkolnych parkingów.
Kierowcy na cenzurowanym, ale i piesi bez taryfy ulgowej
Najwięcej pracy mundurowi mieli tam, gdzie pośpiech rodziców brał górę nad zdrowym rozsądkiem. Nie brakowało kierowców parkujących „na chwilę”, ale prosto na zakazach czy w sposób utrudniający ruch najmłodszym. Przykłady? W rejonie Szkoły Podstawowej nr 35 przy ul. Wąsowicza czy SP nr 23 przy ul. Opackiej nie obyło się bez twardych środków. W dwóch przypadkach trzeba było założyć blokady na koła. Łącznie w tej okolicy nałożono 8 mandatów karnych, a jeden z pieszych, który postanowił przebiec jezdnię na czerwonym świetle, musiał liczyć się z pouczeniem. Z kolei amatorom jazdy rowerem wprost po przejściu dla pieszych przypomniano, że jednoślad trzeba przeprowadzić.

Z kolei w rejonach innych placówek m.in. przy SP nr 4 na Łąkowej, SP nr 24 na Lilli Wenedy czy SP nr 47 na Reformackiej funkcjonariusze nie odnotowali poważniejszych wykroczeń, co pokazuje, że świadomość kierowców powoli rośnie.

Nie tylko mandat, ale przede wszystkim edukacja
Straż Miejska to jednak nie tylko represja, ale przede wszystkim profilaktyka. Najlepszym dowodem na to są liczby: we wrześniowej akcji funkcjonariusze z Referatu Profilaktyki przeprowadzili 39 zajęć edukacyjnych, w których wzięło udział aż 584 uczniów. Dzieci uczyły się nie tylko teorii, ale przede wszystkim ćwiczyły w praktyce, jak bezpiecznie i bezstresowo pokonywać przejścia dla pieszych.

W sumie w trakcie działań podjęto szereg interwencji (w tym związanych z przepisami ruchu drogowego, ale także tzw. ustawy tytoniowej), kończąc wiele z nich na pouczeniach, co miało na celu przede wszystkim pouczenie i zmianę złych nawyków, a nie natychmiastowe karanie.





