Z Mieszkańcami i dla Mieszkańców

Winieta 1

3-latek zgubił rodziców

Autor: Marta Kurowska
W miniony weekend strażnicy z Referatu II podczas patrolu w rejonie Traktu Królewskiego przy jednej z restauracji zauważyli kobietę z zapłakanym chłopcem. Jak się okazało, 3-latek zgubił swoich rodziców.
Zdjęcie wykonane we wnętrzu lokalu gastronomicznego. Po lewej stronie kadru widoczna jest osoba ubrana w jaskrawozieloną kamizelkę z emblematem oraz ciemne nakrycie głowy, trzymająca w dłoniach ciemny przedmiot przypominający telefon lub niewielkie urządzenie. W tle znajduje się bar z podświetlanym blatem, półkami wypełnionymi butelkami oraz zawieszonymi kieliszkami. Po prawej stronie kadru znajduje się dziecko siedzące na jasnym fotelu lub kanapie. Twarz dziecka jest zamazana. W dolnej części zdjęcia widoczny jest nieostry fragment obiektu zasłaniający część kadru. Wnętrze lokalu posiada ceglane ściany, duże okno oraz oświetlenie sufitowe.

Funkcjonariusze natychmiast otoczyli dziecko opieką i rozpoczęli poszukiwania opiekunów. O zdarzeniu powiadomiono Stanowisko Kierowania oraz operatorów monitoringu miejskiego. Przestraszony i zmęczony emocjami chłopiec po pewnym czasie zasnął przy stoliku, opierając się o rękę jednego ze strażników.

Zdjęcie przedstawia dziecko siedzące przy ciemnym, okrągłym stole w lokalu gastronomicznym. Dziecko ma na głowie jasny kapelusz, a twarz została zamazana. Obok głowy dziecka znajduje się dłoń osoby dorosłej. W tle widoczny jest stół, przy którym siedzą inne osoby, talerze z jedzeniem, szklanki oraz telefon komórkowy. Na podłodze znajduje się drewniany parkiet ułożony w jodełkę. Meble mają jasne i ciemne odcienie drewna oraz tapicerowane siedziska w kolorze żółtym i szarym. Na koszulce dziecka częściowo widoczny jest napis rozpoczynający się od liter „NEW”.



Po około godzinie pojawił się zrozpaczony ojciec chłopca. W natłoku rodzinnego spotkania i opieki nad licznym rodzeństwem nikt nie zauważył, że 3-latka nie ma obok. Kiedy rodzice odkryli jego nieobecność, natychmiast rozpoczęli poszukiwania, które na szczęście zakończyły się szczęśliwym odnalezieniem syna.

Na szczęście po strachu nadszedł moment ulgi. Chłopiec cały i zdrowy wrócił do swoich najbliższych. To historia z dobrym zakończeniem, ale także przypomnienie, jak ważna jest stała uwaga i opieka nad najmłodszymi.