Z Mieszkańcami i Dla Mieszkańców
100 Lat Niepodleglej Polski Kanał RSS Twitter Kanał YouTube

Podejrzane, ale niegroźneDuże zbiorniki z cieczą niewiadomego pochodzenia wzbudziły niepokój mieszkańców Chełmu. Na miejsce wezwana została straż miejska. Funkcjonariusze szybko ustalili do kogo należą pojemniki i co się w nich znajduje. Jak się okazało, powodów do obaw nie było.

Niedziela, 2 września. Po godz. 12:00 na numer 986 wpłynęło zatrważające zgłoszenie. Osoba, która dzwoniła, była wyraźnie wystraszona, wręcz przerażona. Mówiła o groźbie katastrofy ekologicznej. Jej źródłem miały być duże zbiorniki z podejrzaną cieczą, stojące przy ulicy Biegańskiego. We wskazane miejsce natychmiast pojechał patrol z Referatu V.

Podejrzane, ale niegroźneFunkcjonariusze ujrzeli siedem tysiąclitrowych pojemników, wypełnionych ciemnobrunatnym, bezwonnym płynem. Dostęp do nich miał każdy. Dlatego też strażnicy postanowili niezwłocznie dowiedzieć się, kto je tam ustawił i co zawierają.

Ustaliliśmy firmę, do której należały zbiorniki i dotarliśmy do jej właściciela. Zapewnił nas, że ciecz jest biodegradowalna, nietoksyczna i nieszkodliwa dla środowiska oraz ludzi. Służy jako środek pianotwórczy do gaszenia pożarów. Poprosiliśmy, aby pojemniki jak najszybciej zostały zabezpieczone, tak by nikt przypadkowy nie mógł ich odkręcić, zwłaszcza dzieci – mówi młodszy specjalista Maciej Elijasz.

Właściciel firmy zapewnił, że w ciągu godziny zabezpieczy zbiorniki. Z obietnicy się wywiązał.

Podejrzane, ale niegroźne

Poprzedni artykuł79. rocznica wybuchu II wojny światowej Następny artykułNiebezpieczna dziura na poboczu