Z Mieszkańcami i Dla Mieszkańców
100 Lat Niepodleglej Polski Kanał RSS Twitter Kanał YouTube

Strażnicy na zlocie harcerzyOkoło 15 tysięcy harcerzy z całego świata gościł Gdańsk przez ostatnich 10 dni. Straż miejska wraz z innymi służbami mundurowymi uczestniczyła w zabezpieczeniu zlotu. Funkcjonariusze dbali o płynny i bezpieczny ruch na drogach Wyspy Sobieszewskiej, ale nie tylko. Dzięki ich pomocy jedna z harcerek otrzymała potrzebną pomoc medyczną, inna odzyskała dokumenty. Natomiast do pewnego druha wrócił zgubiony smartfon.

Codziennie, od 6 do 16 sierpnia, jeden patrol z Referatu VI przeznaczony był tylko do zadań związanych z zabezpieczeniem zjazdu. Jeśli była taka potrzeba, dostawał dodatkowe wsparcie.

Naszym celem było zapewnienie bezpieczeństwa uczestnikom zlotu. Dbaliśmy o drożność dróg na Wyspie Sobieszewskiej. Przypominaliśmy również kierowcom o zmianach w organizacji ruchu, które zostały wprowadzone na czas imprezy – mówi Mirosław Radka, kierownik Referatu Dzielnicowego VI.

W centrum Gdańska na ulicy Długie Ogrody powstały miejsca dla autobusów obsługujących zlot. Mundurowi z Referatu Interwencyjnego na bieżąco sprawdzali, czy nikt ich nie blokuje i nie utrudnia autokarom przejazdu.

Strażnicy na zlocie harcerzyStrażnicy pomagali też w innych sytuacjach. Podczas upałów często dochodziło do omdleń. Zwykle wystarczyło poratować harcerzy wodą. Zdarzały się jednak także poważniejsze incydenty. 10 sierpnia około godziny 19.00 zasłabła 16-letnia harcerka. Nasz patrol udzielił jej pierwszej pomocy i pomógł dotrzeć do punktu sanitarnego na terenie miasteczka zlotowego.

Dwóm osobom udało się odzyskać zgubione wcześniej przedmioty. 8 sierpnia do mundurowych patrolujących ulicę Szafarnia podeszła kobieta i przekazała znaleziony przez nią smartfon. Strażnicy szybko ustalili, do kogo należy. Był własnością jednego z harcerzy. Zguba trafiła do opiekuna grupy, który oddał ją właścicielowi.

Kilka dni później (13 sierpnia) na ulicy Turystycznej funkcjonariusze otrzymali zgubioną przez kogoś saszetkę z dokumentami. Okazało się, że należała do harcerki z Działdowa. Za pośrednictwem recepcji na terenie miasteczka zlotowego udało się skontaktować z właścicielką zguby. Była przekonana, że saszetkę ciągle ma przy sobie. Szybko przyszła i odebrała swą własność.

Doświadczenia, które zdobyliśmy, będziemy mogli wykorzystać podczas europejskiego zlotu harcerzy, który ma odbyć się za dwa lata – podkreśla Mirosław Radka. Na przełomie lipca i sierpnia 2020 roku w Gdańsku spodziewanych jest około 20 000 skautów głównie z Europy.

Relacja z ceremonii zakończenia Zlotu ZHP Gdańsk 2018 na: www.gdansk.pl

Poprzedni artykułKolizja na wiadukcie Następny artykułNa Wawelskiej już czysto