Z Mieszkańcami i Dla Mieszkańców
100 Lat Niepodleglej Polski Kanał RSS Twitter Kanał YouTube

Patrol zajął się chorym83-letni mieszkaniec Żabianki wybrał się na działkę. Nie potrafił jednak wrócić do domu. Zagubiony mężczyzna trafił pod opiekę strażników miejskich. Mundurowi zajęli się nim, skontaktowali z jego żoną i odwieźli do domu. Postanowili też zwrócić się o pomoc dla starszego małżeństwa do Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie.

Środa, 21 marca. Było kilka minut po godzinie 19.00, gdy do Referatu IV weszła kobieta. Przyprowadziła ze sobą starszego pana. Zdezorientowanego staruszka znaleźli wcześniej turyści z Niemiec. Poprosili przechodzącą kobietę o pomoc. Ta postanowiła zabrać mężczyznę do pobliskiej siedziby straży miejskiej.

Starszy pan początkowo nie chciał wejść do budynku. Usilnie prosił swoją towarzyszkę, żeby go nie zostawiała. Gdy dostał zapewnienie, że tak się nie stanie, wszedł do środka.

Mężczyzna nie wiedział, gdzie się znajduje. Nie potrafił również powiedzieć, jak się nazywa. Miał problem z wypowiadaniem się, a to co mówił, nie miało sensu. Posiadał przy sobie telefon komórkowy. Dzięki temu udało się nam skontaktować z jego żoną – mówi młodszy strażnik Michał Ćwikliński.

Mundurowi dowiedzieli się, że starszy pan codziennie po śniadaniu wychodzi z domu. Najczęściej jedzie na działkę. Potem jednak nie potrafi wrócić do domu. Kobieta nie może sobie poradzić z mężem, który nikogo nie słucha. Sama schorowana, nie zawsze jest w stanie go upilnować. Najbardziej jednak martwi ją to, że niedługo idzie do szpitala i będzie musiała zostawić męża samego.

Strażnicy uznali, że w tej sprawie trzeba skontaktować się z Miejskim Ośrodkiem Pomocy Rodzinie i obiecali pomoc w załatwieniu potrzebnych formalności. Po starszego pana nie miał kto przyjechać, dlatego też funkcjonariusze odwieźli go do domu.

Poprzedni artykułStrażnicy uratowali 63-latka Następny artykułZrozpaczony i bezsilny