Z Mieszkańcami i Dla Mieszkańców
100 Lat Niepodleglej Polski Kanał RSS Twitter Kanał YouTube

Czworonożni agresorzyTrzy agresywne psy stanęły na drodze pewnej dziewczynki. Dwunastolatka nie mogła bezpiecznie dotrzeć na przystanek autobusowy. Poprosiła o pomoc strażników miejskich. Mundurowi ustalili, że właściciel czworonogów nie ma nad nimi właściwej kontroli. Mężczyzną zajmie się sąd.

Środa, 7 marca. Funkcjonariusze z Referatu IV patrolowali dzielnicę Osowa. Około godziny 11.10 w pobliżu skrzyżowania ulic Woźnicy i Wenus do mundurowych podeszła dziewczynka. Poprosiła o pomoc, ponieważ drogę do przystanku autobusowego, odcięły jej agresywne psy.

Trzy średniej wielkości psy biegały po ulicy. W pobliżu nie było widać ich właściciela. Kiedy się do nich zbliżyliśmy, zaczęły szczekać i próbowały gryźć nas w nogi. Przepędziliśmy je i odprowadziliśmy dwunastolatkę na przystanek. Potem rozpoczęliśmy poszukiwania właściciela zwierząt – opowiada strażnik Łukasz Gawin.

Funkcjonariusze szybko ustalili do kogo należą czworonogi. Przypadkowi przechodnie wskazali im, z której posesji przy ulicy Strzelca uciekły psy. Mundurowi poszli pod wskazany adres.

Właściciela zwierząt nie było w domu. Psy tymczasem wciąż biegały po ulicy. Widząc nas zaczęły szczekać, a potem uciekły na swoją posesję. Chwilę później znów były na ulicy, mimo że furtka cały czas pozostawała zamknięta. Jak się okazało, zwierzęta bez problemu mogły opuszczać działkę. Nie była ona właściwie zabezpieczona. Ponieważ psy stwarzały zagrożenie dla przechodniów, za pośrednictwem Stanowiska Kierowania wezwaliśmy pracowników schroniska „Promyk” – mówi Łukasz Gawin.

Niestety, psów nie udało się złapać. Czworonogi uciekły na swoją posesję i już na niej zostały.

Strażnicy przeprowadzili rozmowę telefoniczną z właścicielem zwierząt. Ten zobowiązał się odpowiednio zabezpieczyć swoją nieruchomość. Mundurowi poinformowali mężczyznę, że w związku z popełnionym przez niego wykroczeniem, prześlą do sądu wniosek o ukaranie.

Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze grzywny do 250 złotych albo karze nagany (Kodeks Wykroczeń, art. 77).

Poprzedni artykułCzas na wiosenne porządki Następny artykułZerwana trakcja na Hallera