Z Mieszkańcami i Dla Mieszkańców
100 Lat Niepodleglej Polski Kanał RSS Twitter Kanał YouTube

Kartka z godzinami odjazdów autobusów padła ofiarą 21-letniego mieszkańca Gdańska. Przy okazji mężczyzna uszkodził przystankową gablotę. Wandala i jego wyczyny widział operator monitoringu. Pracownik straży miejskiej zaalarmował policję. Chuligan usłyszał już zarzuty kradzieży z włamaniem oraz znieważenia policjantów.

Wtorek, 6 lutego. Przed północą operator miejskiego monitoringu, który obserwował Trakt św. Wojciecha, dostrzegł coś niepokojącego. Na przystanku „Sandomierska”, z którego odjeżdżają autobusy w kierunku Pruszcza Gdańskiego, pewien mężczyzna majstrował przy gablocie z informacjami dla podróżnych. Najwyraźniej próbował ją otworzyć. Chwilę później chwycił między innymi rozkład jazdy i zaczął uciekać w kierunku wału nad Radunią.

O zdarzeniu operator monitoringu od razu powiadomił oficera dyżurnego Komisariatu Policji I. Opisał też sprawcę. Na miejsce natychmiast pojechał patrol.

Policjanci zaczęli sprawdzać pobliski teren. Przy ulicy Trakt św. Wojciecha na zapleczu jednego z budynków zauważyli młodego mężczyznę, który odpowiadał podanemu rysopisowi. 21-latek został zatrzymany i doprowadzony do policyjnego aresztu. Mężczyzna był pijany, w wydychanym powietrzu miał ponad 1,5 promila alkoholu – mówi aspirant Karina Kamińska, rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.

Jak ustalili policjanci, 21-latek wyłamał zawias od części uchylnej szyby, za którą umieszczone były informacje dla podróżnych. Ukradł rozkłady jazdy i schował je pod kurtką. Zabrał też inne rzeczy, które chwilę później porzucił podczas ucieczki. Pokrzywdzony oszacował straty na nie mniej niż 500 złotych.

21-latek odpowie teraz za swoje wybryki. Oprócz zarzutu kradzieży z włamaniem usłyszał zarzut znieważenia interweniujących wobec niego policjantów.

Poprzedni artykułSztuka monitorowania Następny artykułPies przeszkodą w przeprowadzce