Z Mieszkańcami i Dla Mieszkańców
Kanał RSS Twitter Kanał YouTube

Nagła utrata przytomnościZimne, dżdżyste popołudnie. Dwie kobiety idą chodnikiem. Nagle jedna z nich osuwa się na betonowe płyty. Traci przytomność i oddech. Upadającą dziewczynę widzą strażnicy. Biegną do niej, udzielają pierwszej pomocy. Chwilę później młoda kobieta znów oddycha…

Piątek, 1 grudnia. O godzinie 15:00 patrol z Referatu II wyjeżdżał akurat w swój służbowy rejon. Na ulicy Zawodników, nieopodal siedziby straży miejskiej funkcjonariusze zauważyli dwie panie, które szły po chodniku. W pewnej chwili jedna z nich upadła. Mundurowi bez namysłu wyskoczyli z radiowozu.

Dziewczyna mogła mieć około 18 lat. Była nieprzytomna, nie reagowała na bodźce. Wydawało nam się, że nie oddycha, puls nie był wyczuwalny. Rozpocząłem wykonywanie masażu serca. Po kilkunastu uciskach mostka poszkodowana odkaszlnęła. Oddech powrócił – opowiada starszy specjalista Zbigniew Panek. Ułożyliśmy dziewczynę w bezpiecznej pozycji (bocznej ustalonej), a ponieważ padał deszcz i było bardzo zimno, okryliśmy ją też kocem termicznym – dodaje.

Druga kobieta była matką poszkodowanej. Zdarzenie bardzo ją zaskoczyło. Jak mówiła, jej córka nigdy dotąd nie miała problemów ze zdrowiem.

Po chwili na miejscu była już karetka pogotowia, wezwana przez mundurowych za pośrednictwem Stanowiska Kierowania. Poszkodowaną zajęli się ratownicy medyczni.

W akcję udzielania pierwszej pomocy zaangażował się także strażnik z Referatu Profilaktyki, który na miejscu zdarzenia znalazł się przypadkowo.

Poprzedni artykułZagrożenie nad dachami aut Następny artykułSzukali bezdomnych, znaleźli narkotyki