Z Mieszkańcami i Dla Mieszkańców
100 Lat Niepodleglej Polski Kanał RSS Twitter Kanał YouTube

Podejrzanie ciemny dym wydobywał się z komina jednej z firm. Nie uszło to uwadze strażników miejskich. Jak się okazało, na terenie zakładu w zwykłym piecu spalano odpady.

Wtorek, 21 listopada. Funkcjonariusze z Referatu IV patrolowali rejon dzielnicy Kokoszki. Około godziny 8.15 ich uwagę zwrócił bardzo ciemny dym wydobywający się z komina jednego z przedsiębiorstw przy ulicy Budowlanych. Ponieważ mundurowi otrzymują wiele sygnałów o możliwym spalaniu odpadów w tym rejonie miasta, postanowili skontrolować przyzakładową kotłownię.

Podejrzenia funkcjonariuszy okazały się słuszne. Podczas kontroli stwierdzili, że do pieca oprócz brykietu drzewnego trafiają również laminowane płyty wiórowe. Pracownik firmy tłumaczył się, że używał ich jedynie jako rozpałki. Mundurowi poinformowali go, że spalanie tego typu materiałów w piecu jest zabronione. Za naruszenie przepisów zawartych w artykule 191 Ustawy o odpadach, sprawca został ukarany mandatem karnym.

Od początku września w rejonie Kokoszek strażnicy przeprowadzili 16 kontroli miejsc, w których mogły być spalane odpady. W dwóch przypadkach potwierdzili łamanie przepisów. Zastosowali pouczenie oraz mandat karny.

Poprzedni artykułCzworonogi bez nadzoru Następny artykułAtak epilepsji i szybka pomoc strażników