Z Mieszkańcami i Dla Mieszkańców
Kanał RSS Twitter Kanał YouTube

Trzema mandatami został ukarany w ciągu kilku godzin 30-letni mieszkaniec powiatu gdańskiego. Mężczyzna pracuje jako kurier. Mimo, że stracił uprawnienia do prowadzenia pojazdów, wciąż wsiadał za kierownicę.

Poniedziałek, 13 listopada. Około godziny 16:40 na ulicy Kartuskiej patrol z Referatu V zwrócił uwagę na samochód, którego kierowca nie zastosował się do znaku drogowego B-1. W tym miejscu zakaz ruchu w obu kierunkach nie dotyczy posiadaczy identyfikatorów.

Zauważyliśmy pojazd wjeżdżający w strefę ograniczonego ruchu. Postanowiliśmy sprawdzić, czy kierowca ma zezwolenie na wjazd. Mężczyzna jednak z impetem ruszył. Styl jego jazdy mógł zagrażać innym uczestnikom ruchu, dlatego pojechaliśmy za nim. Gdy kierowca wjechał w ślepą ulicę, zastawiliśmy jego pojazd radiowozem. Mężczyzna powiedział nam, że jest kurierem i że przeszkadzamy mu w pracy. Nie chciał się wylegitymować, dlatego wezwaliśmy patrol policji – tłumaczy młodszy specjalista Maciej Elijasz. /posłuchaj/

Policjanci szybko ustalili, że z powodu przekroczenia limitu punktów karnych, 30-latek stracił prawo jazdy. Za poruszanie się po drodze publicznej bez wymaganych uprawnień ukarali kierowcę mandatem. Drugi mandat za niestosowanie się do znaków drogowych wręczyli mężczyźnie strażnicy.

Nie przekonało to jednak kierowcy do rezygnacji z jazdy. Jego samochód poruszający się ulicą Kartuską strażnicy miejscy dostrzegli trzy godziny później.

Zauważyliśmy ten sam pojazd, za kierownicą siedział ten sam mężczyzna. Pojechaliśmy za nim. Kierujący zjechał w boczną ulicę, zaparkował auto. Wiedząc o tym, że mężczyzna nie ma uprawnień do prowadzenia pojazdu mechanicznego, ukaraliśmy go kolejnym mandatem – mówi Maciej Elijasz. /posłuchaj/

30-latek został ostrzeżony, że jeśli będzie dalej postępował w ten sposób, narazi się na dużo poważniejsze konsekwencje.

Poprzedni artykułChełm: Twoja dzielnica - Twój Gdańsk Następny artykułPotok na chodniku i jezdni