Z Mieszkańcami i Dla Mieszkańców
100 Lat Niepodleglej Polski Kanał RSS Twitter Kanał YouTube

Zziębnięty, zostawiony przed sklepemCo najmniej dwie godziny siedział pewien psiak przed jednym ze sklepów na Oruni. Ktoś go tam uwiązał i zostawił. Wezwani na miejsce strażnicy zajęli się czworonogiem. Zwierzak został następnie zabrany do schroniska.

Piątek, 27 października. Około godziny 20:00 zadzwonił alarmowy numer 986. Osoba zgłaszająca mówiła o psie pozostawionym koło sklepu przy Trakcie świętego Wojciecha. Zziębnięte zwierzę miało tam tkwić od dwóch godzin. Na miejsce wysłany został patrol z Referatu Interwencyjnego.

Pies przywiązany był smyczą do zamocowanego w ścianie uchwytu. Nie miał żadnych obrażeń, zachowywał się spokojnie. Wyglądał na zmarzniętego. Osoba, która poprosiła o interwencję powiedziała nam, że zwierzę siedzi przed sklepem od około dwóch godzin. Kobieta nie wiedziała, kto zostawił czworonoga. Zwierzęciem nikt się nie interesował. Przebywające w pobliżu osoby też nie miały pojęcia, czyje to może być zwierzę – mówi młodszy strażnik Michał Tatarczuk.

Za pośrednictwem Stanowiska Kierowania mundurowi poprosili o przyjazd pracownika Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt „Promyk”. Potem zabrali zziębniętego psa do radiowozu, by mógł nieco się ogrzać. Zwierzak trafił do schroniska.

Poprzedni artykułStop trucicielom! Następny artykułSpokojny dzień Wszystkich Świętych