Z Mieszkańcami i Dla Mieszkańców
Kanał RSS Twitter Kanał YouTube

Pomoc przy usuwaniu skutków nawałnicyGdańscy strażnicy wsparli mieszkańców gminy Sulęczyno, którzy wciąż zmagają się ze skutkami gwałtownej burzy. Nawałnica przeszła tydzień temu między innymi przez Pomorze. Spowodowała ogromne szkody. Huraganowy wiatr zrywał linie energetyczne, dachy, uszkadzał budynki, przewracał i łamał drzewa, pustoszył hektary lasów. Były też niestety ofiary śmiertelne. Ogrom zniszczeń przeraża. W przywracaniu normalności na terenach dotkniętych przez żywioł przydaje się dziś każda para rąk.

Grupa 18 strażników wraz z ekipami Gdańskiego Zarządu Nieruchomości Komunalnych oraz Saur Neptun Gdańsk została skierowana w piątek 18 sierpnia do miejscowości Ostrów Mausz, by pomóc przy uprzątaniu Ośrodka Szkoleniowo-Rehabilitacyjnego Mausz. Z placówki zarządzanej przez Stowarzyszenie Rehabilitacyjno-Sportowe Szansa Start Gdańsk korzystają osoby niepełnosprawne, paraolimpijczycy, dzieci oraz młodzież.

Na terenie ośrodka niszczycielski wiatr połamał lub pochylił wiele drzew. Pnie zwalone na chodniki i zieleńce oraz wiszące nad głowami przechodniów uszkodzone konary stanowiły realne zagrożenie. Do walki z wiatrołomami ruszyli między innymi pilarze. 14 strażników zajęło się tymczasem sprzątaniem pociętych pniaków i gałęzi. Intensywne prace porządkowe były prowadzone przez osiem godzin.

Czterech funkcjonariuszy zaproponowało tymczasem pomoc mieszkańcom jednego z gospodarstw w pobliskiej wsi Grabowo Parchowskie. Pilarze usuwali tam właśnie resztki drzew, które jeszcze tydzień temu rosły wokół posesji. Właściciele działki zajmowali się jej uprzątaniem. Ogrom pracy wydawał się być ponad ich siły. Oferta wsparcia ze strony strażników spotkała się z bardzo życzliwym przyjęciem.

Wspólnymi siłami w ciągu trzech godzin udało się wykonać najtrudniejsze i najpilniejsze zadania. Podwórko zostało przywrócone do porządku. Niedługo potem do mundurowych zgłosiła się grupa mieszkańców Grabowa Parchowskiego i poprosiła o pomoc przy sprzątaniu terenu otaczającego miejscowy kościół.

W świątyni msze święte są odprawiane tylko w sezonie letnim. Nie ma przy niej plebanii, a o obiekt dbają głównie miejscowi wierni. Strażnicy bez chwili wahania zadośćuczynili ich prośbie. Z miejsca zabrali się do pracy i w krótkim czasie z przykościelnego placu zniknęły połamane gałęzie, konary oraz inne dowody niszczycielskiej siły wiatru.

W sobotę 19 sierpnia do miejscowości Ostrów Mausz pojechała z pomocą kolejna, 9-osobowa grupa strażników.

Poprzedni artykułPętla pod specjalnym nadzorem Następny artykuł757. Jarmark św. Dominika to już historia