Z Mieszkańcami i Dla Mieszkańców
Kanał RSS Twitter Kanał YouTube

Mały brodziec w wielkim mieścieJego dom to kamieniste i piaszczyste brzegi wód. Najchętniej wybiera nieuregulowane rzeki , zakola i strumienie. Może też mieszkać na wysepkach porośniętych trawami, krzewami i drzewami. Ten malec żył na zarośniętym brzegu Wisły. Pewnego dnia, nie wiedzieć czemu, znalazł się na środku ruchliwej ulicy…

Niedziela, 2 lipca. Strażnicy z Referatu VI jechali ulicą Stryjewskiego. W pewnej chwili zauważyli przed sobą dziwne zgromadzenie. Kilka osób biegało po jezdni i próbowało złapać uciekającego im ptaka.

Funkcjonariusze nie zostawili ich bez pomocy. Zabezpieczyli miejsce zdarzenia i pomogli złapać zwierzę. Pogoń na szczęście nie trwała zbyt długo. Uciekinierem był najpewniej młody brodziec krzykliwy. Złapać próbowali go członkowie OTOZ Animals. Ptak jakimś sposobem dostał się na ulicę i nie potrafił już samodzielnie wrócić nad rzekę.

Okazało się również, że brodziec potrzebuje fachowej pomocy weterynarza. Strażnicy poprosili o pomoc swoich kolegów. Niedługo potem na miejsce przyjechał radiowóz. Mundurowi zabrali zwierzę wraz z opiekunem do lecznicy na ulicę Łąkową, gdzie ptak otrzymał potrzebną pomoc.

Poprzedni artykułPocisk na wyspie Następny artykułWysoka naczepa, niski wiadukt