Z Mieszkańcami i Dla Mieszkańców
Kanał RSS Twitter Kanał YouTube

Mały koziołek sam w dużym mieścieDzikie zwierzę na jednej z głównych ulic miasta. Młoda sarna pojawiła się na alei Hallera. Stanowiła zagrożenie zarówno dla uczestników ruchu drogowego, jak i dla siebie samej. Wezwany na miejsce miejski łowczy poprosił strażników miejskich o pomoc. Wspólne działania były skuteczne, mimo że chwytanie koziołka nie należy do łatwych zadań. Zwierzę wróciło do lasu.

Niedziela, 11 czerwca. O godz. 9:55 Stanowisko Kierowania poleciło patrolowi z Referatu III, by pojechał na aleję Hallera i wsparł działania miejskiego łowczego. Jego zadaniem było odłowienie koziołka, który nie wiadomo skąd pojawił się na ruchliwej ulicy. Zwierzę mogło w każdej chwili wybiec na jezdnię lub torowisko tramwajowe i doprowadzić do kolizji albo wypadku. Gdy radiowóz dotarł na miejsce, koziołek przechadzał się akurat po przydomowych ogródkach.

Złapanie szybkiego i skocznego czworonoga nie było łatwym zadaniem. W miarę możliwości trzeba było kontrolować jego przemieszczanie się, tak by nie wybiegł na jezdnię. Ale chodziło też o to, by nie narażać zwierzęcia na zbyt duży stres.

Akcja trwała około 30 minut i zakończyła się sukcesem. Koziołek został schwytany. Miejski łowczy przewiózł go następnie do lasu w Otominie i tam wypuścił na wolność.

Poprzedni artykułEgzotyczny pająk na chodniku Następny artykułWkręceni w kręcenie