Z Mieszkańcami i Dla Mieszkańców
Kanał RSS Twitter Kanał YouTube

Zarobek kosztem środowiskaTo był wyjątkowo ciepły i słoneczny dzień. Mieszkańcy jednej z oruńskich kamienic postanowili jednak napalić w piecu. Jak można się domyślać nie po to, by ogrzać swoje lokum. Mieli pomysł, jak zdobyć dodatkowe środki do domowego budżetu. Do tego była im potrzebna bardzo wysoka temperatura.

Wtorek, 30 maja. Strażnicy z Referatu VI patrolowali swój rejon. Była godzina 10.15, gdy ze Stanowiska Kierowania otrzymali zgłoszenie, że przy ulicy Grabowej z komina wydobywa się gęsty dym i czuć woń spalenizny. Funkcjonariusze od razu udali się pod wskazany adres, by sprawdzić, czy rzeczywiście tak się dzieje. Kiedy dotarli na miejsce, po dymie i nieprzyjemnym zapachu spalonych śmieci nie było śladu. Po podwórzu kręciło się kilka kobiet. Poinformowały one strażników, że w momencie, gdy wykonywały telefon do straży miejskiej, w powietrzu unosił się nieprzyjemny zapach spalenizny i widać było gęsty dym.

Mundurowi udali się do mieszkania, w którym, jak podejrzewali, mogły być spalane odpady. Mieszkali tam starsi państwo. Oznajmili strażnikom, że owszem, palili niedawno w piecu, ale swoje mieszkanie ogrzewają tylko i wyłącznie drewnem i węglem.

Strażnicy postanowili to sprawdzić. Szczególnie, że tego dnia było ciepło i słonecznie. W piecu nadal znajdował się żar, a w nim metalowe elementy. Brnięcie w dalsze kłamstwa nie miało więc już sensu. Mężczyzna z kobietą przyznali się, że używają pieca do pozbywania się niemetalowych części urządzeń, które potem sprzedają w punkcie skupu metali. Na takie postępowanie mogła być tylko jedna odpowiedź – mandat karny.

Poprzedni artykułZaspa-Młyniec: Twoja dzielnica - Twój Gdańsk Następny artykułZa kierownicą bez uprawnień