Z Mieszkańcami i Dla Mieszkańców
Kanał RSS Twitter Kanał YouTube

Nie daj się wkręcić!„Będziesz płakał ze śmiechu robiąc kawały telefoniczne rodzinie i znajomym” – w ten sposób reklamuje się mobilna aplikacja, po którą sięgają kolejni młodzi ludzie. W ofercie „kawałów” do kupienia za kilka złotych jest powiadomienie ofiary żartu, jakoby została ukarana mandatem. Czy to aż tak zabawne, by „płakać ze śmiechu”? To już kwestia mniej lub bardziej wykwintnego poczucia humoru…

Od trzech dni do Straży Miejskiej w Gdańsku dzwonią zdezorientowane osoby, które próbują dowiedzieć się czy faktycznie mają do zapłacenia zaległą karę. Takich telefonów odebrałam już kilka. Rozmówcy twierdzili, że „automatyczny”, komputerowy głos poinformował ich o rzekomo nieopłaconym mandacie – mówi Magda Mieczkowska z działu windykacji Straży Miejskiej w Gdańsku. W każdym przypadku musimy sprawdzić czy osoba dzwoniąca nie ma do uregulowania jakichkolwiek zaległości z tytułu niezapłaconych mandatów – dodaje. Na wyjaśnienie sprawy pracownik straży poświęca kilka minut. Dla ofiary żartu to nie tylko strata czasu, ale też niepotrzebny stres.

Przypominamy: Z osobami, wobec których prowadzone są postępowania windykacyjne Straż Miejska w Gdańsku nigdy nie kontaktuje się telefonicznie! Wszystkie tego typu sprawy załatwiane są w formie oficjalnych pism, ostemplowanych i podpisanych przez upoważnione osoby. W każdym przypadku takie dokumenty są przesyłane odbiorcy listem poleconym.

Poprzedni artykułW poszukiwaniu wysypiska Następny artykułNauka poszła w las