Z Mieszkańcami i Dla Mieszkańców
Kanał RSS Twitter Kanał YouTube

Miał przy sobie cudzy dowódMożliwe, że cała sprawa by się nie wydała, gdyby nie przeszedł przez jezdnię przy czerwonym świetle, tuż przed maską radiowozu. Takie zachowanie 30-letniego obywatela Ukrainy nie uszło uwadze strażników miejskich. Mundurowi poprosili mężczyznę o dowód osobisty. Byli nieco zaskoczeni, gdy okazało się, że 30-latek oprócz swojego dokumentu ma też drugi, wystawiony na nazwisko mieszkańca Poznania. Cudzy dowód mężczyzna miał dostać w zastaw za pieniądze pożyczone na piwo. Strażnicy przekazali Ukraińca w ręce policji.

31 grudnia, sobotni poranek. Około godziny 8:30 strażnicy z Referatu II jechali ulicą Hucisko. Mimo, że sygnalizator pokazywał pieszym czerwone światło, na przejściu tuż przed ich radiowozem pojawił się nagle pewien mężczyzna. Wyraźnie się zataczając i nie bacząc na to, co dzieje się na jezdni, piechur szedł konsekwentnie na drugą stronę ulicy.

Mundurowi zareagowali natychmiast. Poprosili mężczyznę o dokument tożsamości. 30-letni obywatel Ukrainy pokazał im kartę uprawniającą do przekraczania granicy w ramach małego ruchu granicznego. Wyciągnął też polski dowód osobisty, wystawiony na nazwisko mieszkańca Poznania. Pytany skąd ma cudzy dokument, 30-latek oznajmił, że… dwa lata temu dostał go pod zastaw za pożyczenie 15 złotych na piwo!

Mężczyzna trafił na Komisariat II Policji. Tam został przebadany alkomatem. W wydychanym powietrzu miał około dwóch promili alkoholu.

Jak poinformowała nas rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku, podkomisarz Aleksandra Siewert, 30-latek został przesłuchany w charakterze osoby podejrzewanej o przywłaszczenie dowodu osobistego. Jest to przestępstwo, za które grozi do dwóch lat więzienia. Policjanci ustalili, że mężczyzna przebywa w Polsce legalnie.

Poprzedni artykułBezpieczne ferie ze strażnikami Następny artykułStrażnik pomoże