Z Mieszkańcami i Dla Mieszkańców
Kanał RSS Twitter Kanał YouTube

Zaledwie kilka minut cieszył się łupemByło bardzo późno albo bardzo wcześnie. Zmęczony mężczyzna przysiadł na murku. Zasnął. Chwilę później pojawił się przy nim złodziej i zaczął szperać w jego kieszeniach… Obaj uczestnicy zdarzenia byli do pewnego stopnia nieświadomi: ten pierwszy, że jest okradany – a drugi, że jego poczynania bacznie śledzi oko kamery.

Niedziela, 8 maja. Około godziny 4:15 operator miejskiego monitoringu obserwował Targ Węglowy. W pewnej chwili dostrzegł mężczyznę, który usiadł na murku przy jednym z pubów i w okamgnieniu przysnął. Chwilę później pojawił się koło niego inny pan. Intencje tego drugiego nie pozostawiały żadnych wątpliwości. Niespodziewany gość zaczął bowiem przeszukiwać śpiącemu kieszenie.

Pracownik straży miejskiej natychmiast zaalarmował policję. Złodziej tymczasem ruszył w dalszą drogę. Nie udało mu się jednak zanadto oddalić. Był bowiem obserwowany przez kolejne kamery, a aktualizowane na bieżąco informacje o trasie jego spaceru natychmiast trafiały do mundurowych.

Nie minęło nawet 10 minut od chwili dokonania kradzieży, a złoczyńca był już w rękach policji. Funkcjonariusze znaleźli przy nim telefon komórkowy, który był własnością śpiącego. Wartość aparatu poszkodowany wycenił na 200 złotych.

Za popełnione wykroczenie sprawca kradzieży dostał mandat. Złodziejskie zapędy kosztowały go 500 złotych.

Poprzedni artykułWielka dziura w trawniku Następny artykułStrażnicy apelują: Parkuj z głową!