Z Mieszkańcami i Dla Mieszkańców
Kanał RSS Twitter Kanał YouTube

Siedział na mrozie, pił płyn do spryskiwaczyZmarznięty mężczyzna siedział na ławce na Ujeścisku. Miał siną skórę i drgawki. Pił zimowy płyn do spryskiwaczy samochodowych. W takim stanie znaleźli go strażnicy miejscy. Funkcjonariusze wezwali na miejsce pogotowie. Mężczyzna trafił na oddział toksykologii.

Piątek, 22 stycznia. Był mroźny poranek. Około godziny 8:00 funkcjonariusze z Referatu V zostali powiadomieni, że na ławce obok placu zabaw przy ulicy Zamojskiej od dłuższego czasu siedzi jakiś mężczyzna. Natychmiast podjęli interwencję. W ciągu kilku minut byli na miejscu.

Skulony mężczyzna miał rozpiętą kurtkę. Był bez czapki i bez rękawiczek. Już na pierwszy rzut oka widać było, że potrzebuje pomocy medycznej. Sina skóra oraz drgawki nie pozostawiały żadnych wątpliwości.

Za pośrednictwem Stanowiska Kierowania Prewencją funkcjonariusze wezwali pogotowie ratunkowe. Czekając na przyjazd karetki, zaprosili zziębniętego mężczyznę do radiowozu i okryli go kocem termicznym. Próbowali z nim także rozmawiać. Jak się okazało, mężczyzna siedząc na ławce wypił około 3-4 litrów zimowego płynu do spryskiwaczy samochodowych. Ponieważ substancja ta zawiera groźne dla zdrowia składniki, mundurowi poinformowali o swoich ustaleniach przybyłych na miejsce ratowników medycznych. Załoga karetki zabrała następnie mężczyznę do szpitala, na oddział toksykologii.

O zdarzeniu strażnicy chcieli powiadomić rodzinę mężczyzny. Pojechali pod wskazany adres zamieszkania, jednak nikogo tam nie zastali.

Poprzedni artykułPodejrzana substancja w rowie Następny artykułOko w oko ze stadem łabędzi