Z Mieszkańcami i Dla Mieszkańców
Kanał RSS Twitter Kanał YouTube

A mogło obejść się bez kary…Mandat za niezaszczepienie psa przeciwko wściekliźnie. 50 złotych kary muszą zapłacić właściciele pewnego psa z Oruni, którzy lekceważyli swój obowiązek przez dłuższy czas. Ze szczepień zrezygnowali ze względu na koszty. Po interwencji mundurowych wizyty u weterynarza i tak nie unikną. W sumie zapłacą więcej.

Pierwszy raz funkcjonariusze z Referatu VI mieli do czynienia z tą sprawą w połowie października. Niemal dwa miesiące temu, gdy patrolowali swój rejon, podeszła do nich pewna kobieta. Mówiła o psie, który przetrzymywany jest w niewłaściwych warunkach. Mundurowi odwiedzili więc wskazaną przez nią posesję.

A mogło obejść się bez kary…Duży pies, przypominający wyglądem owczarka kaukaskiego, przywiązany był do nogi od stołu. Nie miał budy, jego wybieg zanieczyszczony był odchodami. Sierść czworonoga sprawiała wrażenie zaniedbanej. Zwierzę stało przy pustym garnku, nie miało niczego do picia.

Mundurowi polecili właścicielce psa, by przyniosła mu wodę. Poprosili też o okazanie potwierdzenia zaszczepienia zwierzęcia. 53-letnia kobieta oświadczyła, że nie posiada takiego dokumentu, jednak powinien mieć go jej syn, który mieszka pod innym adresem. Strażnicy poprosili zatem o dostarczenie potwierdzenia do siedziby straży. Jednocześnie poinstruowali właścicielkę, że powinna bardziej troszczyć się o psa.

Dni mijały, a złożone przez 53-latkę zobowiązanie nie zostało wypełnione. Obiecanego dokumentu funkcjonariusze nie zobaczyli. Dlatego też na początku grudnia jeszcze raz odwiedzili posesję na Oruni. Tym razem rozmawiali z mężczyzną. 58-latek potwierdził, że pies jest własnością jego i jego żony. Przyznał, że od kilku lat nie szczepi swojego czworonoga przeciwko wściekliźnie ze względu na koszty.

Na podstawie art. 85 ust. 1 ustawy o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt strażnicy ukarali mężczyznę mandatem karnym w wysokości 50 złotych. 58-latek został jednocześnie zobowiązany do dostarczenia w określonym terminie potwierdzenia zaszczepienia psa. Jeśli tego nie zrobi, musi  liczyć się z kolejnymi konsekwencjami.

Kto uchyla się od obowiązku ochronnego szczepienia psów przeciwko wściekliźnie, a w przypadku wprowadzenia obowiązku ochronnego szczepienia kotów przeciwko wściekliźnie od tego obowiązku, może zostać ukarany mandatem w wysokości od 20 do 500 złotych. (art.85 ust. 1a Ustawy o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt)

Podczas drugiej wizyty na posesji funkcjonariusze z ulgą stwierdzili, że warunki bytowania zwierzęcia znacząco się poprawiły.

Aktualizacja (21.12.2015 r.):

Zapowiedź skierowania wniosku do sądu ostatecznie przekonała mieszkańca Oruni do zaszczepienia swego psa przeciwko wściekliźnie. Strażnikom zostało przedstawione zaświadczenie od weterynarza o wykonaniu obowiązkowego szczepienia w dniu 15 grudnia 2015 roku.

Poprzedni artykułStatystyka: listopad 2015 Następny artykułStudzienka niczym pułapka