Z Mieszkańcami i Dla Mieszkańców
Kanał RSS Twitter Kanał YouTube

Kotek w tarapatachPodobno nikt nie chciał pomóc, a strażnicy zrobili to bez wahania. Główni bohaterowie interwencji: pewien nierozważny kotek oraz jego zrozpaczona właścicielka. Czarnym charakterem okazał się kaloryfer, w którym utknęła łapka zwierzęcia…

Środa, 19 sierpnia. Około godziny 16:20 na ulicy Promienistej do funkcjonariuszy z Referatu VI podbiegła mieszkanka jednej z pobliskich posesji. Powiedziała, że ma problem, bo łapka jej kota zakleszczyła się między żeberkami kaloryfera. Dodała, że zwierzę bardzo cierpi oraz że nikt nie chce jej pomóc w oswobodzeniu czworonoga.

Mundurowi podążyli za kobietą do jej mieszkania. Tam ujrzeli kotka, który leżał na podłodze. Łapka zwierzęcia była uwięziona na dobre. Zwierzak nie miał szans, by samodzielnie uwolnić się z okrutnej pułapki, którą okazał się poczciwy kaloryfer.

Aby dodatkowo nie stresować i tak przerażonego już czworonoga, strażnicy owinęli go kocem. Potem powoli unosili nieszczęśnika coraz wyżej, przesuwając jednocześnie ku górze jego zakleszczoną łapkę, centymetr po centymetrze… Operacja zakończyła się pełnym sukcesem! Kociak odzyskał wolność. Nie da się ukryć, że radość oswobodzonego zwierzaka, jak również jego właścicielki była ogromna…

Poprzedni artykułPożar na Przeróbce Następny artykułPodziel się przepisem i zostań współautorem sąsiedzkiej książki kucharskiej