Z Mieszkańcami i Dla Mieszkańców
100 Lat Niepodleglej Polski Kanał RSS Twitter Kanał YouTube

Konar upadł na dzieckoChwile grozy przeżyła na Stogach matka małego dziecka. Kobieta wypoczywała wraz ze swoim maleństwem na skraju plaży. W pewnym momencie na jej pociechę spadł konar drzewa. Dziecko trafiło do szpitala. W akcję ratunkową zaangażowali się strażnicy miejscy.

Środa, 12 sierpnia, godzina 12:15. Funkcjonariusze z Referatu VI jadą na skuterach ulicą Stogi. Na wysokości wejścia numer 21 na plażę widzą jadącą  na sygnale karetkę pogotowia. Jak się okazuje, ratownicy szukają matki z dzieckiem, na które miał spaść konar drzewa. Ze zgłoszenia wynika, że zdarzyło się to na skraju plaży, gdzieś w tym rejonie. Strażnicy wskakują na skutery i pędzą w stronę zatoki. Kilka chwil później widzą kobietę, która do nich macha. Okazuje się, że to właśnie matka poszkodowanego maleństwa.

Mundurowi pytają, czy z dzieckiem wszystko w porządku, czy oddycha i czy jest przytomne. Kobieta mówi, że tak. Opowiada, że gruba gałąź spadła na malucha, uderzając go w okolice lędźwi. Dziecko tymczasem leży na kocu przy swojej mamie, rusza nóżkami, płacze z przerażenia. Obok spoczywa konar, sprawca groźnego incydentu.

Chwilę później na miejsce docierają ratownicy medyczni wraz z lekarzem pediatrą. Przenoszą maleństwo do karetki na specjalistycznej desce. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że dziecku nic poważnego się nie stało – trzeba jednak sprawdzić, czy na pewno tak jest. Maleństwo i jego matka jadą do szpitala na badania…

Poprzedni artykułPożar altanki po wybuchu butli z gazem Następny artykułZagubiona turystka