Z Mieszkańcami i Dla Mieszkańców
Kanał RSS Twitter Kanał YouTube

Ugryziony na TrakcieNa ulicy ugryzł mnie pies! Taką informację przekazał na alarmowy numer 986 pewien mieszkaniec Gdańska. Do zdarzenia miało dojść na Trakcie świętego Wojciecha. Pod wskazany adres natychmiast został wysłany patrol z Referatu VI. Był czwartkowy poranek, 21 maja…

Poszkodowany czekał na funkcjonariuszy. 46-latek opowiedział co się stało: szedł chodnikiem, gdy nagle z niewłaściwie zabezpieczonej posesji wybiegły dwa psy. Jeden z nich, mały czarny kundelek ugryzł go w nogę, czego skutkiem było niewielkie krwawienie.

Mundurowi szybko ustalili osobę odpowiedzialną za to zdarzenie. 54-latek, znany strażnikom z wcześniejszych interwencji, potwierdził że należące do niego zwierzę ugryzło przechodnia. Mężczyznę poproszono, by okazał zaświadczenie o szczepieniu trzech psów, które były na posesji. 54-latek oświadczył tymczasem mundurowym, że czworonogi są na 90 procent zaszczepione i potwierdzenie ich zaszczepienia raczej ma, ale nie może go pokazać. Mężczyzna był agresywny i głośno przeklinał. Uspokoił się dopiero gdy funkcjonariusze uświadomili mu, jakie konsekwencje może ponieść w związku z całym tym zdarzeniem. Strażnicy zobowiązali też 54-latka do właściwego zabezpieczenia posesji i sprawowania należytego nadzoru nad psami.

Na prośbę poszkodowanego funkcjonariusze wezwali karetkę pogotowia, której załoga udzieliła pomocy ugryzionemu w nogę 46-latkowi. O zdarzeniu mundurowi powiadomili też gdańskie Schronisko dla Zwierząt „Promyk”. Pracownik tej placówki przyjechał na miejsce, by zabrać psa. Zwierzę trafiło do lecznicy na dwutygodniową obserwację pod kątem wścieklizny.

Ponieważ pogryzienie człowieka przez psa ma znamiona przestępstwa, nie leży w kompetencjach straży miejskiej. Funkcjonariusze wezwali patrol policji i przekazali mu swoje ustalenia w tej sprawie.

Poprzedni artykułUratowali mu życie? Następny artykułBrętowo: Porozmawiaj także ze strażnikami!