Z Mieszkańcami i Dla Mieszkańców
Kanał RSS Twitter Kanał YouTube

Desperacki skok do Motławy

Nietypowe zdarzenie na Zielonym Moście. 22-letni mieszkaniec województwa zachodniopomorskiego krzyczał i zakłócał spokój. Gdy zainteresował się nim patrol straży miejskiej, mężczyzna podjął mało przemyślaną próbę ucieczki. Skoczył z mostu do Motławy…

Był piątkowy wieczór, 13 marca, kilka minut po godz. 19:00. Funkcjonariusze z Referatu II pełnili służbę w rejonie ulicy Stągiewnej. W pewnym momencie ich uwagę zwrócił ktoś, kto stał na Zielonym Moście i głośno się zachowywał, wydając z siebie bliżej nieokreślone okrzyki. Mundurowi podjęli interwencję. Poprosili mężczyznę o pokazanie dokumentu tożsamości. Jednocześnie wyczuli, że młodzieniec najprawdopodobniej jest pod wpływem alkoholu. Okazało się, że legitymowany ma 22 lata i na stałe mieszka w województwie zachodniopomorskim.

Zanim mundurowi dokończyli swoje czynności, ku ich zaskoczeniu, krewki młodzian przeskoczył przez murek i poszybował z mostu wprost do wody!

Strażnicy natychmiast podjęli akcję ratunkową. Jeden z nich pobiegł do pobliskiej restauracji i poprosił jej menadżera o otwarcie pływającego trapu. Drugi nie spuszczał pływaka z oka. 22-latek wyraźnie nie miał siły, by o własnych siłach wyjść na brzeg. Mundurowi najpierw kazali mu przytrzymać się trapu, a potem wydostali feralnego pływaka z wody.

Mężczyzna nie miał widocznych obrażeń ciała, był jednak bardzo wychłodzony i skarżył się na ból głowy. Strażnicy wsadzili go do radiowozu, a następnie za pośrednictwem Stanowiska Kierowania Prewencją wezwali pogotowie. Niedługo potem na miejscu pojawił się zespół ratunkowy, który zabrał 22-latka do szpitala.

Poprzedni artykułMieszkańcy Śródmieścia rozmawiali z prezydentem Gdańska Następny artykułPowstrzymajmy wypalanie traw!